• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Celta no aż mi głupio echhhh pogadaliśmy sobie rano popłakaliśmy się i wiemy że oboje jesteśmy winni i obiecaliśmy sobie, że nigdy więcej nie doprowadzimy do takiej sytuacji bo fasolka rośnie i to ona cierpi najbardziej, poprosiłam męża że jak już będę taka nieznośna niech bierze psa i idzie na spacer po prostu bo szkoda negatywnych emocji
 
reklama
eska no dokładnie!!!!!
Szkoda takiego szarpania, bo do niczego to nie prowadzi, potrzeba konstruktywnej rozmowy, nerwy w niczym nie pomagają.
Kochacie się i to przebija z Twoich postów i to jest najważniejsze :-)
Fajnie, że sobie wszystko wyjaśniliście. Buziaki
 
Ostatnia edycja:
eska Na pewno nie jesteś gorszą połówką. Stanowicie piękną, dobrą, uzupełniającą się całość.
I tylko to się liczy.

mika no mam nadzieję, że ich nie tkniesz. Zwal teraz teściową z kanapy i zajmij jej miejsce.
 
heheh dziewczyny sama nie wiem kiedy to zrobiłam i jak :)))
Mika mam nadzieję, że wróżka teściowa odmyje gary daj jej nowy pur :)))) a jak się w ogóle czujesz???
Celta a u Ciebie jak tam w ogóle, jakie plany na weekend u Ciebie też ładna pogoda w ogóle z której części kraju jesteś???
 
eska nie tylko TY masz tak burzliwie, ja sie wczoraj z mężem tak pokłóciłam, że powiedziałam, że to koniec naszego małżenstwa, że skladam papier rozwodowe, zeby spiepz......... a najgrosze jest to, ze wcale nic zlego nie zrobił tylko nie po mojej myśli............. i nawet wyszłam z domu..... no ale potem mnie szukał, powiedział godiznny monolg, o tym jak mnie kocha i że nie może mnie stracić.... ojej, jak na filmie...............

niestety emocje kobity w ciaży są okropne......


marcela jaki wózek kupilście??? My się cały czas przymierzamy :D
 
eska, u mnie dobrze :-) pomijając to, ze zostałam bez męża na weekend to jest fajnie. Jutro popichcę trochę, może uda się coś zamrozić i w tygodniu będzie lżej, nie trzeba będzie główkować nad tym co ugotować i po powrocie z pracy rzucać się w gary. No i jak utrzyma się ładna pogoda idę obowiązkowo na długi spacer z synem i psem. Ot takie zwykłe plany ;-)
A jestem z Dolnego śląska i pogodę też mieliśmy dziś PIĘKNĄ pomimo porannej mgły.

michalina :-D no to dałaś czadu. Najważniejsze, że wszystko wyjaśnione i jest dobrze :tak:


Oki dopijam wino, pośpiewam jeszcze trochę z Roguckim, naprawdę kocham tą płytę.... i idę spać. Zostało mi jeszcze ok 15 stron do skończenia książki, więc poczytam chwilkę i lulu.
Miłej nocy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry