carollina
Fanka BB :)
Aschlee - no wlasnie niestety tak jest... jesli ciaza przebiega prawidlowo, to jest wszystko pieknie ladnie, ale gdy sa jakies komplikacje, to tragedia jak oni to traktuja... jak lekarka dowiedziala sie o mojej kolejnej ciazy (juz 6 tygodniowej) po jednym poronieniu, to nawet mi karty ciazy nie zalozyla, tylko zmierzyla cisnienie i powiedziala, zeby przyjsc za 4 tygodnie, wtedy wysle mnie na podstawowe badania krwi, ze czesto sie zdarzaja poronienia we wczesnej ciazy...
Jedynym wyjsciem, to jechac do polskiego ginekologa prywatnie, a tu za wizyte z USG 160 euro (tyle ostatnio placilam) nie liczac dojazdow, a wtedy on juz moze cos przepisac, bo raczej leczy wg. polskich realiow...
No albo jechac do PL, isc do gina, porobic badania...
Jedynym wyjsciem, to jechac do polskiego ginekologa prywatnie, a tu za wizyte z USG 160 euro (tyle ostatnio placilam) nie liczac dojazdow, a wtedy on juz moze cos przepisac, bo raczej leczy wg. polskich realiow...
No albo jechac do PL, isc do gina, porobic badania...

Nie denerwuj sie na pewno wszystko bedzie dobrze a jak sie czujesz
rośnie sobie tam zdrowo, za niedługo będziesz miała taki piękny brzuszek jak mika :-)
a teraz jaka pogoda u Was? bo 26 h lotu chyba bym się wściekła
