• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mika.k ja tu Ci o herbatce a Ty na porodówkę jechałaś, hehe. GRATULACJE dzielnym rodzicom, super że tak szybko poszło. Niech Leoś się Wam zdrowo chowa i wnosi wiele szczęścia każdego dnia.
Angelstw gratulacje fasolki
Ewik stres w pracy to nic przyjemnego ale początki zawsze są trudniejsze, ludzie muszą się do Ciebie przekonać, Ty do ludzi a praca z czasem będzie coraz łatwiejsza do ogarnięcia. Trzymam kciuki.
Madziorrrek a co to za skurcze? Twardniał Ci brzuch czy bóle jak na okres? Niech Franuś grzecznie rośnie do października.
Pietrucha codziennie myślami jestem przy Was, ściskam :*
 
reklama
Pietrucha cały czas jestem z Toba myślami...

ania2611 to jakaś masakra że przez jakąś bakterię musiałaś tyle przejść: bólu, cierpienia, badań, niepewności... szok! mozesz sie tego świństwa pozbyć? Czy jakoś zneutralizować? Strach w pełni zrozumiały, chyba zawsze będzie nam towarzyszył. Ja ostatnio najbardziej bałam się do tygodnia w którym traciłam poprzednie ciąże, teraz wiem że dopóki nie trzymasz maleństwa w ramionach, nic nie jest pewne... cholernie smutne...

Madziorrek co u Ciebie? grzecznie leżysz?

angelstw gratulacje :)

U mnie terminowo przyszła @, we wtorek mam kolejne badanie a potem wracam do mojej pani hematolog. W związku z wynikami, które juz częsciowo znam, spadam do poczekalni... mam nadzieję że na chwilę ale jeszcze nie wiem na jak długą. W międzyczasie muszę ciut schudnąć bo powoli zaczęłam ważyć więcej niż w ciąży (serio) a w lipcu wesele mojej siostry, muszę jakoś wyglądać bo jej wstydu narobię...



Staraczki:
Joaro - termin niechcianej @ 21 kwiecień 2014
maqa - termin niechcianej @ 17 maj 2014
Neta - termin niechcianej @ 11 czerwiec 2014
Rurka - termin niechcianej @ ok 17-30 ?? czerwiec
ewikewik - termin niechcianej @ ok. 02-04 lipca 2014

POCZEKALNIA:
Sysiq - kwiecień 2014
Milczasia - czerwiec
Lisica - czerwiec/lipiec
ania-lipiec/sierpień
doris - czerwiec/lipiec/sierpień 2014
Agaawa - wrzesień/październik
Na
ala - lipiec
Moniska82 -lipiec/sierpień


 
Hej
Dziewczyny, ile utrzymuje się beta hcg po łyżeczkowaniu?
Zrobiłam dziś kontrolnie test ciążowy i jest cień cienia, normalnie to prawie nie widać gołym okiem ale pod światło ja coś tam wypatrzyłam, albo sobie wkręcam:-p. W środę miną 4 tyg od zabiegu a więc dziś 27 dzień po zabiegu.

Angelstw...robiłaś kolejny teścior???
Pietrucha...myślami jestem z Tobą
Witam się również z resztą Mamuś, za staraczki wielkie kciuki, dla zafasolkowanych buziaki
 
Chciałam Wam jeszcze powiedziec że wczoraj pierwszy raz nie płakałam nad grobem Kuby. M. powiedział że pewnie dlatego że się wyryczałam z rana... ale jednak... Zastanawiałam się czy kiedykolwiek ten moment nastapi.

Ściskam Was mocno!
 
Doris drugi teścior robię jutro :-) myślę że powinna już być wyraźna krecha :-) aż boję się myśleć że faktycznie nam się udało i to znów za pierwszym razem! :-) chyba Zuzik mocno swoje maleńkie kciuki zaciskał w niebie żeby się nam poszczęściło :tak:
no i jutro też mija drugi miesiąc kiedy się rozstać musiałam z Zuzikiem :zawstydzona/y: Słonko moje myślę o Tobie
[*]

hmm nie wiem jak to jest z tym testem, ale z tego co się mi wydaje to chyba beta może się utrzymywać dłużej im późniejsza ciąża była. Może dla pewności dobrze by było gdybyś zrobiła z krwi bete? Może po @ zrób jeszcze USG żeby sprawdzić czy macica jest ładnie oczyszczona.

Moniska82 ja zawsze jak jestem u Zuzika to tak bardzo zaciskam zęby że aż mnie szczęka boli...myślę że naturalne jest że poleci łezka z oka..w końcu jakiś czas każda z nas nosiła swoje dzieciątka pod sercem...

Wszystkim Wam kochane dziękuję za kciuki, życzenia, gratulacje!!:blink: kolejne wieści po jutrzejszym testowaniu ;-)
 
Witam Babeczki!!!!!

angelstw chyba jeszcze się z Tobą nie witałam więc witam i gratuluję już Groszka,zaciskam kciuki i czekam na wynik jutrzejszego testu....ale na pewno będą dwie grube krechy &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

moniska listeriozę można wyleczyć antybiotykoterpia kilka tygodni,mam nadzieję,że to tylko to,że badania genetyczne wyjdą dobrze

mika jak się miewacie??? zdjęcia jakieś poproszę jak znajdziesz chwilę,buziaki dla Was

madziorek jak się czujesz,co mówią lekarze??


Ja dziś miło spędziłam dzień wśród znajomych do póki nie przyszła jedna nie znajoma i pytając mnie o wiek stwierdziła.."to na co Ty czekasz czemu jeszcze nie masz dziecka,później możesz mieć problemy....":wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:niektórzy to mają wyczucie taktu....zamilkłam na chwilę, ale olałam to....pewnie jeszcze nie raz ktoś coś palnie bez zastanowienia...ech.....

Miłego wieczoru Dziewczyny.

celta,ewik,michalina,izka,eska,karaiwina,achlee,agawa,rurka,carollina,galwygirl......buziaki!!!!!!!!
pietrucha myślę o Tobie,uściski i całus!
 
Ostatnia edycja:
Angelstw GRATULUJE!

Aniu, no niektórzy to maja niezły tupecik! No ale cóż!

Madziorrek - leż tam ile wlezie dla dobra dzieciątka. &&&&&

a ja musze Wam sie pozalic, ze przechodzę chyba teraz mega żałobę, jeszcze gorzej sie psychicznie czuje niż po stratach. Musze sobie wszystko w głowie poukładać, ze musze sobie życie ułożyć bez dziecka, ani jednego, bez rodziny, bo szanse na ciąże graniczą z cudem. Jedyne na co jeszcze mam maleńka nadzieje, to na CUD! A wczoraj jeszcze mnie dzien dobił. Byliśmy w parku, było mNostwo ludzi, wszyscy z dziećmi, duzo mam z malenstwami. Nie mogłam sie do 3 rano pozbierać. Generalnie musze sie jakoś pozbierać i pogodzić z losem, ale bardzo cieżko mi jest na duszy.... Juz moj maź sie zastanawia co ze mną jest nie tak.... Ech...... Wyzalilam sie, .....
 
Agawo Kochana po to tutaj jesteśmy żeby się wspierać w trudnych chwilach albo dzielić szczęściem,doskonale wiem co czujesz ja też wszędzie widzę małe dzieci i kobiety w ciąży do tego jeszcze takie beztroskie.....przyjdzie czas i na Ciebie,nie trać nadziei Kochana,odpuść na jakiś czas a zobaczysz,że życie jeszcze Cię pozytywnie zaskoczy w najmniej oczekiwanym momencie,może za rok albo dwa.....wiem,żę to wieczność jeśli tak bardzo się pragnie dziecka ale trzeba być silnym...Ty jesteś nie daj się losowi.....ściskam Cię najmocniej jak umie........
 
Moniska, Ania, Agawa ściskaam Was. Mam tak samo. Mało, że człowiek cierpi niezawinione katusze to albo się znajdzie menda co się w najintymniejsze sprawy z buciorami ładuje albo wszedzie brzuszki i dzieci. Mamy podwójnie pod górę... chyba po to by inne miały w życiu dwa razy łatwiej, ech... :baffled:
 
reklama
Ewiku, Aniu, jesteście Kochane! I nie tylko Wy, ale wszystkie Dziewczyny na wątku. Jakoś musiałam sie wyzalic, bo myślałam, ze pęknę z niewypowiedzianego żalu. Nigdy nie sądziłam, ze moze być tak strasznie trudno zaakceptować to, co los nam zsyła.

Ja gdzieś tam jeszcze resztką nadziei tez wierze, ale ... musze spróbować inaczej, pogodzić sie, nie myślec... Tylko to jest takie trudne....

Mam nadzieje, ze Wy jednak szybciutko te II zobaczycie. Bardzo mocno za Was trzymam kciuki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry