• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
agawa chciałabym żeby to wszystko było tak hop siup i już:happy2:

ameritum gratuluję córeczki:-)

Byłam dziś u lekarza z wynikami tej listeriozy i parwowirozy no i co...????? i duuuupa....po raz kolejny przekonałam się,że lekarze w NL są co najmniej inni......pokazałam wyniki a on musiał sprawdzić w internecie co to jest w ogóle poczym oświadczył,że tego się nie leczy???:szok: a wystarczy wejść na google żeby doczytać że listeriozę leczy się dość długo antybiotykiem!!! Tak więc muszę czekać do lipca aż znowu będę w PL by tam ktoś mi przepisał antybiotyk żebym mogła rozpocząć leczenie. I weź tu się człowieku nie denerwuj:no:

Tak poza tym piekna pogoda,mąż ma dziś wolne i jedziemy nad wodę się zrelaksować.
 
reklama
angelstw robiłaś kolejny teścik? &&&&&&&&&&

ania2611 trzymam mocno kciuki za genetyczne!
Co za masakra z tym lekarzem? Jakiś niedouczony? Z jednej strony lipiec nie tak daleko ale dobrze wiem jak to jest tak czekac i czekac i jak Ci się znów cos przesuwa...

Agawa ja tez wszędzie widze kobiety z dziećmi albo w ciąży... wczoraj się poryczałam po wyjsciu ze sklepu, a mój mąz tez czasem pyta czemu jestem smutna...

ameritum gratuluje córci :) Takie wiadomości to jak takie promyki nadziei dla nas wszystkich :) dziekuję :)

Madziorrek co u Ciebie? juz w domu?


Ściskam Was wszystkie mocno!
 
Moniska82 robiłam kolejny teścik :blink:kreska testowa zdecydowanie ciemniejsza, niż dwa dni wcześniej :tak: dziś bądź jutro powinnam dostać planową @ która niech ucieka gdzie pieprz rośnie !! a za nią Groszek niech zostanie z nami tym razem do końca!!! Do lekarza planuję wybrać się 25 czerwca, bo później pani doktor nie będzie 3 tygodnie. Na razie walczę z wszechogarniającymi mnie mdłościami i wymiotami...
Wychodzi na to że dziś zaczęliśmy groszkowy 5-ty tydzień :-)


Pozdrawiam! :*
 
Cześć Dziewczynki!Kilka dni spędziłam na działce u mamy, zrelaksować się. I chociaż jestem na zwolnieniu, w domu wciąż coś do roboty, a tam - luzik totalny.Kochane, wkroczyłam w II trymestr.:-) Strach jest nadal, ale już nie taki paniczny jak do tej pory. Czuję się też lepiej, odstawiam leki, jestem przekonana, że moje bóle głowy były po hormonach.


Ameritum, gratuluję córci!


Angelstw - gratuluje po cichu. Jak betka?


Pietrucha - przytulam kochana, myślę o Tobie. Trzeba czasu, żeby ból ulżył. Chcemy Ci pomóc, wiem, że żadne słowa nie są w stanie tu pomóc, ale pamiętaj, że jesteśmy z Tobą i myślimy.


Agawa - dobrze Cię widzieć w lepszej formie. Nie trać nadziei, nie wolno tak szybko. Jedno podejście o niczym nie świadczy, przezyłaś zawód, ale szykuj siły na następną próbę. Będziesz przecież próbować drugie in vitro. Ale życzę Ci , żeby była niespodzianka i to naturalna niespodzianka.


Ewiku - kciuki ciągle trzymam.


Ania - jednak nasza słuzba zdrowia , mimo że tak na nią narzekamy , nie jest taka zła :) Wylecz to cholerstwo i do roboty.


Madziorku - gdzieś mi umknęło, że będziesz mieć synka. Gratuluję Franciszka!


No i Mika - GRATULACJE! Chcę już zobaczyć pana Leona.

Wszystkie Babeczki Doris, Monika, Rurka i których nie wymieniłam pozdrawiam.



Doczytałam o Elce, co się stało??? Jejku, zaciskam kciuki, żeby był jakiś fałszywy alarm.
 
Jeszcze mam pytanie - czy kupiłyście labo kupiłybyście sobie detektor tętna domowy? A jak tak to jaki? Jakiś polecany model?


Angelstw, ja też tym razem zrobiłam jedną betę potwierdzającą i koniec. Przynajmniej nie miałam stresu związanego z chodzeniem do laboratorium, pobieraniem krwi i oczekiwaniem na wynik, potem przeliczanie czy dobrze rośnie. To był niepotrzebny stres . I w sumie może bym robiła, bo moja silna wola pozostawia dużo do życzenia, ale brałam Pregnyl a to HCG, więc bez sensu było cokolwiek robić. A tak - był stres przed USG.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry