Pietrucha - ja rowniez trzymam mocno kciuki za Ciebie... Trzymajcie sie z fasolinka... Mam nadzieje, ze znajdziecie dosc sily do walki...Walczcie... Trzymaj sie kochana...
Doris - niestety ten czas trzeba przeczekac, a jak bedziesz latala co chwile na bete, to tylko bedziesz sie ciagle nakrecac - tak jak to jest dzisiaj... Twierdzilas, ze to dla wlasnego spokoju, ale to Cie nie uspokoi, bo znowu bedziesz sie domyslac, czy aby dobrze przyrasta i porownywac z innym cyklem... a przeciez to byl inny cykl - nie mozesz go porownywac...
Zawsze na cos sie czeka i czasu nie przeskoczysz... najpierw na owulke, potem na test, na serduszko, na polowkowe, na ruchy, na porod...itd... A w pewnym czasie tak sobie myslisz i mowisz... Jak ten czas szybko leci... Zycze Ci, aby ten czas szybko zlecial... ale Ty tez musisz sobie w tym pomoc i oczywiscie chciec zajac jakos sobie ten czas, choc wiem, ze to trudne...
Ania - masz calkowita racje... Ja tez czasem fiksowalam, ale dlatego, ze tyle wiem... (kiedy dokladnie owulka, za ile dni przychodzi @) bo nie moglam sie tego wszystkiego doczekac... Bylam zla na siebie i mowilam to swojemu K, bo nie moglam tak poprostu, beztrosko czekac... Z jednej strony sie wkurzalam, ze nie jestem w PL, bo bety nie moglam sobie ot tak zrobic... ale z drugiej strony wiedzialam, ze musze to przeczekac, bo nie ma innego wyjscia... Czasem warto spokojnie poczekac na to co przyniesie los...