martoocha to prawda że czekanie jest najgorsze... ale mimo wszystko nadal trzymam kciuki i wierzę że wszystko będzie dobrze!
Dziękuję za opis tej pozamacicznej. Nie wiem dlaczego, nie wiem skąd, ale gdzieś tam w głowie mam taką obawę że u mnie to to.. niby nie miałam nigdy z tym styczności, ani bezpośrednio, ani nikt w mojej rodzinie nie miał przypadku ciąży pozamacicznej. No ale jednak boję się, chyba właśnie przez te niskie wartości bety. Co prawda z drugiej strony myślę sobie że cztery dni przed pierwszą betą pozytywną (tą niską) beta była negatywna więc to bardzo prawdopodobne że dopiero zaczęła rosnąć i stąd niski poziom... zresztą ta pierwsza pozytywna to był dopiero 11dpo... no ale obawa pozostała i nie mogę tej myśli "wyrzucić" z głowy...