• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Colly kochana tu trzeba się cieszyć pomimo wszelkich obaw!!! Ja sobie myślę tak....skoro nasze Aniołki musiały odejść, to tak samo Twoja (czy każdej z nas) ciąża musi przyjść w odpowiednim czasie. I Twój czas jest widocznie teraz :tak: Uwierz w to i uważaj na siebie. Ja trzymam kciuki za kolejne 9 miesięcy! :happy:

Jaowa dziękuję :happy: Kurcze, nie dobrze że masz tak silny ból głowy. Mam nadzieję,że przejdzie szybko. Kiedy masz mieć @? Przykro mi,że i Ty męczysz się z cukrzycą, ale po tylu latach, to pewnie masz nad tym pełną kontrolę? :sorry: Ja ciągle się uczę, jak tu jeść i funkcjonować,żeby jednak nie skończyć na insulinie :baffled:

Ewel uda się na pewno! Za Ciebie też kciuki trzymam :tak:
 
reklama
Galway ja na opiekę nie narzekam. Mamy super arelgolog i dermatologów. Mieliśmy (kiedy była potrzeba) też extra pediatrę. Fakt. Ja się nie dam zbyć. Jak się uprę, to wiedzą,że nie wyjdę bez skierowań :-p Z ginem też trafiłam w końcu super. Ten, co mnie w ciąży z Kają do końca prowadził, to bohater roku 2010 za doprowadzenie do szczęśliwego końca ciąży u babki po 9 poronieniach (11 Aniołków, bo 2 x bliźniaki). I jak mi sam powiedział...."sam mam trójkę dzieci, nie potrafię się nie przejmować". Jak mnie GP wkurzy, to idę na skargę...Inaczej bym musiała chodzić prywatnie, a po co? Oni tu mają niesamowite możliwości, tylko są mega oszczędni. To troszkę jak w Pl. Prywatnie full wypas, ale państwowo.... ;-) Moja koleżanka miała problem z córką podobny do Waszego. Nie mogła owoców żadnych, ale pewnego dnia wszystko minęło jak ręką odjął. Oby i u Was tak było. :tak:
 
Dziękuje dziewczyny. Jestem w szoku. Jutro idę na wesele, tak bym poszła do lekarza. Wybiorę się w poniedzialek. Jeszcze chyba jakaś infekcja mi się tworzy. Może pójdę w niedziele na IP. Co o tym myślicie? Czy czekać do poniedziału?
Boże, zgłupiałam. Wychodzi na to że ja z płodnością nie mam żadnego problemu. Niby staraczka a wpadke zaliczyła. Kto to słyszał.
 
Madziorrek, Kamkaz to nie jest powód do śmiechu z tym brojeniem.

Madziorrek, leć po test.





Ja chyba nabroiłam. Dziewczyny boje się. Test wyszedł pozytywny a ja czekam na drugą @ dopiero :( nie wiem co mam robić. Tak sie denerwuję że aż mi niedobrze.

Widać że organizm był gotów;-):tak:- trzymam kciuki za spokojną ciążę.
 
Na dniach powinna przyjść ale mam nadzieję że nie przyjdzie ;) głowa już na szczęście nie boli. A z tą cukrzycą to jest różnie, nawet gdy człowiek się stara to i tak czasem glikemia szaleje, takie wredne choróbsko. Na insulinie jest łatwiej, bo możesz jeść prawie wszystko, oczywiście z umiarem, a do zastrzyków można się przyzwyczaić i nie ma się czego obawiać ;)
 
Colly nie zamartwiaj się, bo to jest tylko i wyłącznie powód do radości. Twój Aniołek chciał mieć brata lub siostrzyczkę na ziemi z rodzicami i nie chciał tyle czekać więc zrobił Wam wielki prezent. GRATULUJE z całego serca:-)
 
Colly ogromne gratulacje!!!!! :* teraz to się nie zamartwiaj tylko myśl o rozwijającym się maluszku :)

a u nas dupa .. mąż mnie właśnie uświadomił, ku mojej wielkiej radości, że w przyszłym tyg wyjeżdża na kilka dni do Gdańska, huuraaa!! :-( a w przyszłym tyg powinnam mieć owu, bo przy moich cholernych cyklach trudno zgadnąć kiedy dokładnie.. też sobie wymyślili termin, a jechać musi bo mają spotkanie z jakimś nowym dyrektorkiem :/
aż się zdołowałam :-( siedze sama w pokoju z kompem i nawet mi się tv nie chce włączać..
zawsze musi być pod górkę!
 
colly skoro zaszłaś to organizm był już gotowy,bez paniki,trzymam kciuki i po cichu gratuluję:-)

galwaygirl Adaś jak malowany:)przystojniaczek słodki:-D podglądanko 4 lutego-prenatalne

madziu uk ależ masz cudowne pociechy:-D


Mnie brzuch wciąż boli z różnym nasileniem ale bez przerwy,żadnych leków nie brałam,myślę,że to brzuszek rośnie i wszystko się naciąga,rozmawiałam z koleżanką i mówiła,że miała te samy bóle,jakby jajniki,albo mięśnie,w szczególności dół brzucha i boki.....tak właśnie mnie boli.
Pocieszam się,że jeśli to faktycznie brzuszek się rozciąga to oznacza,że mój Skarbek rośnie:-D
 
Ania z tymi bólami to prawda, każda z nas to przechodziła jak brzusio zaczął się powiększać a to oznacza, że Twój brzuch robi wygodne miejsce dla Twojej dzidzi, aby była zadowolona i szczęśliwa pod serduszkiem mamy. Bo przecież nie ma jak u mamy... zawsze najlepiej:-)
 
reklama
Jaowa to ja tym mocniej zaciskam kciuki za nieobecność @ :tak: Koniecznie dawaj znać jak sytuacja u Ciebie. Jakieś objawy dwuznaczne? :happy:

Izka
to może wkurzyć, jak człowiek się nastawi na bobosexy a mąż ma zamiar czmychnąć chwilowo....Ja jednak wierzę w znaki. Tzn myślę sobie tak,że skoro mąż akurat musi wyjechać, to na pewno nie jest to dobry moment i lepszy będzie w przyszłym cyklu :-) Nie smuć się...mi było ciężko ostatnio podczas owulki unikać męża, ale jednak bałam się :sorry: I chciałabym i nie...ehhh......nie idzie dogodzić :-p

Ania niby moja położna zawsze mówi,że dopóki ból nie przeszkadza Ci normalnie funkcjonować, to jest ok ;-) To na pewno okruszek ślicznie rośnie i daje w ten sposób znać o sobie. Ja potwierdzam,że takie bóle są normalne i trwają zazwyczaj cały I trymestr :tak: Dziękuję za komplement o dzieciach :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry