• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Witajcie, dawno mnie tu nie było i widzę, że dużo się działo. Beti, Marta, bardzo mi przykro, że tak się to wszystko potoczyło :-( :( czasami los jest taki niesprawiedliwy:(
Nie mogę powiedzieć,że sama tryskam szczęściem, miał być udany cykl, a owu do tej pory nie ma:( a powinna byc co najmniej 2 tygodnie temu. Nie wiem co robić. Mam jeszcze jednego lekarza na myśli, ale do niego na wizytę muszę czekać około 2 miesięcy. Na razie skupiłam się na pracy. Najbardziej dołującą rzeczą dla mnie są teraz moi sąsiedzi. W nocy,kiedy jest już zupełnie cicho, słyszę zza ściany płacz ich maluszka, aż samej mi się chce płakać. Złość, frustracja, bezsilność, szukam nowych sił. Już mi przychodzą różne myśli do głowy. Może jestem tym procentem, któremu się nie udaje? Przepraszam,że tak depresyjnie, ale musiałam to z siebie wyrzucić
 
Czy któraś z Was stosowała kiedyś pyłek pszczeli? Znalazłam w sieci kilka informacji na jego temat, zaopatruje organizm w wiele niezbędnych składników odżywczych, przez co wzmacnia organizm i płodność. No i zapobiega poronieniom. Oczywiście trzeba uważać, jeśli ktoś ma uczulenie. Brzmi bardzo optymistycznie, wręcz niewiarygodnie. Miałyście jakieś doświadczenia z nim?
 
Beti kochana tak strasznie mi przykro :(

Emm co do pyłku pszczelego to ja stosowałam ale na wzmocnienie odporności. No ale tylko 3 tygodnie piłam bo karmię piersią i małą wysypało. Niedługo będę robić kolejne podejście na próbę czy mała zareaguje znowu wysypką bo jeszcze mam 3/4 słoika. Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o jego przeciwdziałaniu poronieniom. Ale potwierdzone przez moich kilku znajomych, że wpływa na odporność bo koleżanka, która rok w rok chorowała zimą co 2-3 tygodnie teraz nawet kataru nie złapała, ale pije już pyłek chyba z pół roku.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry