Nanulika, super wiesci - czyli do roboty! Stosowalam teraz testy owulacyjne, wczesniej nie. Coz - ma to plusy i minusy. Plusy sa takie, ze jak wiesz jak dlugi masz cykl i zatestujesz ze 2 razy, to wiesz kiedy znosisz jajko i mozna sie wstrzelic z uzywaniem meza swego w ten wlasnie czas. Minus (moim zdaniem) taki, ze jak wiesz ze to TEN czas, to rosnie presja psychiczna, seksik przestaje byc frajda a zaczyna byc trudem tworzenia, a to tez nie jest bez znaczenia dla poczecia. Zdecydowalam sie na testy z racji mojego wieku i podejrzenia ze moge juz miec cykle bezowulacyjne, poza tym majac male dziecko trudno jest mierzyc tempke bo nie zawsze czlowiek jest nalezycie z rana "odlezany". Okazalo sie ze dwa testowane cykle byly ok, jednak wstrzelilismy sie z ciaza dopiero za drugim razem, czyli tez nie jest tak, ze jak testujesz to masz. Tyle ze wiesz ze masz owulacje i kiedy ona jest.
MartOocha, nie marudzic - mnie tez tempka spadala... z 9 miesiecy mi spadala, az spadla z wrzaskiem. W ogole to Karol jest z cyklu "bezowulacyjnego" i jak popatrzec na wykres tempki z tego cyklu to sie jawi w formie nalesnika, z delikatnym spadkiem wlasnie na koniec. Ze 2 krechy poszlo w dol, potem juz sikalam na testa zamiast mierzyc bo mi sie @ spoznila. Prawda jest taka, ze poki nie ma podpaski w majtach, poty jest nadzieja a i to czasem lubi wyciac numer bo niby @ jest, a ciaza tez jest. Spokojnie, czekamy dalej.