• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
kłaczek
ja własnie wymyśliłam te testy żeby zobaczyć jak z tą moją owulacją po tym wszystkim teraz... tyle że ciężko stwierdzić jaka będzie długość cyklu,czy się coś nie poprzestawiało... przed ostatnią ciążą miałam cykle 28-29 dniowe... teraz może być inaczej - zastanawiam się czy je kupić....
a presja przeszkadza na pewno w poczęciu! drugi cykl ostatnich starań skończył się tym,że Mój S. po raz pierwszy miał problem żeby dojść, nigdy mu się to wcześniej nie zdarzyło.... wtedy stuknęłam się w łeb i powiedziałam sobie: głupia babo daj na luz bo zobacz co ty z chłopem robisz!!! i w kolejnym na luzie "pyk" i sie udało....
więc teraz nie chcę się dać zwariować, tylko dzisiaj tak mi euforia jakoś buzuje:P dzień dwa i się uspokoję:PPPPP
 
reklama
Danutaski w wolnej chwili zerknij na mój wykres.. ten spadek jest normalny??? czy mam założyć że owulacji w tym cyklu nie było???:sorry2:
Chyba się do lekarza umówię..:baffled:

Bo nie mogę chyba założyć że 1 wyższa temp. była w 17 dc??? choć 6 niższych mogę odnaleźć.. ale! tylko 2 temp. były 'wyzsze', czyli powinnam poczekać co się jutro okaze??? ale co niby miałoby się okazac.. tyle tylko ze cykl stracony..
bo nawet gdyby jutro temp. okazała się wyższa.. to od kiedy 'wyzsze' zaznaczyć???

eee chyba sobie ten cykl daruję..
:frown:
 
Ostatnia edycja:
Nanulika, super wiesci - czyli do roboty! Stosowalam teraz testy owulacyjne, wczesniej nie. Coz - ma to plusy i minusy. Plusy sa takie, ze jak wiesz jak dlugi masz cykl i zatestujesz ze 2 razy, to wiesz kiedy znosisz jajko i mozna sie wstrzelic z uzywaniem meza swego w ten wlasnie czas. Minus (moim zdaniem) taki, ze jak wiesz ze to TEN czas, to rosnie presja psychiczna, seksik przestaje byc frajda a zaczyna byc trudem tworzenia, a to tez nie jest bez znaczenia dla poczecia. Zdecydowalam sie na testy z racji mojego wieku i podejrzenia ze moge juz miec cykle bezowulacyjne, poza tym majac male dziecko trudno jest mierzyc tempke bo nie zawsze czlowiek jest nalezycie z rana "odlezany". Okazalo sie ze dwa testowane cykle byly ok, jednak wstrzelilismy sie z ciaza dopiero za drugim razem, czyli tez nie jest tak, ze jak testujesz to masz. Tyle ze wiesz ze masz owulacje i kiedy ona jest.
MartOocha, nie marudzic - mnie tez tempka spadala... z 9 miesiecy mi spadala, az spadla z wrzaskiem. W ogole to Karol jest z cyklu "bezowulacyjnego" i jak popatrzec na wykres tempki z tego cyklu to sie jawi w formie nalesnika, z delikatnym spadkiem wlasnie na koniec. Ze 2 krechy poszlo w dol, potem juz sikalam na testa zamiast mierzyc bo mi sie @ spoznila. Prawda jest taka, ze poki nie ma podpaski w majtach, poty jest nadzieja a i to czasem lubi wyciac numer bo niby @ jest, a ciaza tez jest. Spokojnie, czekamy dalej.

Kłaczku dawno nie czytałam tak fajnego posta, chodzi mi o język i podejście. Naprawdę fajnie się Ciebie czyta:-)
 
Wpadam tylko na chwilkę, bo dzisiaj dużo pracy, a jutro od rana do sądu idę jako świadek więc trzymajcie za mnie kciuki żeby mnie nerwy nie zeżarły:szok:
Ani@k kochanie nie martw się na zapas. Na razie nie zaznaczaj granicy wyższych temperatur, no bo na razie cykl wygląda nietypowo i trudno określić co i jak. Masz też w ostatnich dniach zaznaczone że miałaś złe samopoczucie, czy to na zdrowiu się podupada czy też leży coś na sercu i w nocy się ciężko śpi, może to czasami zakłócać tempkę jeżeli mocno Cię męczy. Na razie nie pozostaje nic innego tylko obserwować, więc zobaczymy jak jutro będzie Twoja tempka wyglądać i będziemy myśleć.
Pamiętaj także, że nawet gdyby okazało się że jednak nie będzie owulki, to tak jak już pisałam wcześniej - każda zdrowa kobieta może mieć w ciągu roku 1-2 cykle bezowulacyjne.
Pamiętaj że wcześniejsze Twoje cykle były owulacyjne więc na pewno wszystko z Tobą ok.
Znajdź może sobie jakieś zajęcie relaksacyjne, nie myśl tyle o tej teperaturce, wiem że bardzo byś chciała być w ciąży i to wszystko siedzi w głowie i na serduchu, ale postaraj się jakoś choć trochę myślami od tego oderwać, może jakiś wypad do kina albo na basen, coś co zrelaksuje?
Pamiętaj, że nawet jeżeli okaże się że owulki nie było czyli jajeczko nie zdążyło urosnąć, to w następnym cyklu wróci do Ciebie ze zdwojoną siłą ;-)
Czasami zdarza się też tak że owulka jest później (przyczyny mogą być zarówno fizyczne a także opóźnienie może mieć podłoże psychiczne) więc nie ma co rąk załamywać, bo czasami właśnie w tych cyklach które spisuje się na straty to wtedy właśnie "cosik" wychodzi :tak:
 
Lopop kochana duzo zdrowka :-)

Danutaski a wiesz, ze w ciazy mozesz zlozyc wniosek o zwolnienie Cie z roli swiadka? Jesli masz sie stresowac, moze warto rozwazyc taka ewentualnosc.

Aniu slonce pamietaj, ze berek nie spi... Klaczek ma Karola z bezowulacyjnego nalesnika, Gatto z zatkanego kanalika, kto wie gdzie berek sie jeszcze czai ;-)
 
Myszka2829 nawet jakbym była zwolniona to pewnie musiałabym przyjść jako świadek po urodzeniu. A poza tym robię to dla siostry, żeby jej pomóc, a moje zeznanie może być ważne więc kochane trzymajcie za mnie kciuki
 
Nanulika, nie wiem jak w PL, ja kupilam tych testow caly pakiet na ebay'u i to za pare funtow - doslownie za kilka. Bylo tego duzo, wiec moglam sobie pozwolic na kombinacje gdyby sie okazalo ze cykl mi swiruje, ale okazalo sie ze trafialam obserwujac sluz. Bo to tez calkiem fajny wskaznik. A ze chcialam miec latwosc w obserwacji, zapodalam sobie olej z wiesiolka w kapsulkach - po nim nie ma mowy o braku "materialu do obserwacji", czlowiek zostawia slad jak slimak.;-)
Kruszka, poki wlasnej d.. temat nie dotyczy bezposrednio, to ja jestem kozak. Pikus tam jak nie moglam dojsc do ladu ze staraniami, ale zebys Ty mnie po poronieniach widziala... Dziewczyny na CPP mogly by elaborat pisac o tym jak sie klaczka z gleby zbiera.;-)

... czasami właśnie w tych cyklach które spisuje się na straty to wtedy właśnie "cosik" wychodzi :tak:
No, taki Karol na przyklad. To byl na bank cykl bezowulacyjny - mierzona temperatura itd...

Dokladnie, myszka! Nalesnikowe wykresy, niedrozne kanaliki, a dzieci przybywa.:-D
Danutaski, trzymaj sie wiec! Jest szansa, ze ze wzgl. na Twoj stan, nie beda Cie bardzo maglowac - czasem sad tez czlowiek.
 
reklama
Witajcie dziewczyny
Jestem tu nowa i chciałabym sie podzielic z Wami moja sytuacją..
Mianowicie dokładnie 16 marca miałam zabieg łyżeczkowania, byłam w 10 tyg. ciazy - niestety puste jajo płodowe, powodem prawdopodobnie była wada genetyczna, jak rowniez wplyw mogly miec hormony ktore bralam na jajeczkowanie tzw. Clostylbegyt. Ogolnie staralismy sie z mezem o dziecko 7 cykli i gdy lekarz wprowadzil kuracje Clo to sie udalo za pierwszym razem (mialam problem z jajeczkowaniem), niestety nie wyszlo. Teraz jestem jakies 6 tyg. po zabiegu, @ jeszcze nie dostałam, ale ostatnio w ubiegly piatek bylam u gina i okazalo sie, ze za pare dni bede miala owulacje, postanowilam brac sie do dziela, mimo tego, ze powinno sie ksiazkowo odczekac te 3 miesiace. Bardzo pragne tego dziecka i nie bede zwlekac. Z doswiadczenia wiem, ze bardzo duzo kobietom udalo sie pomimo, ze tak wczesie... wierze, ze mi rowniez sie uda... co ma byc to bedzie. Najwazniejsze nastawienie, mysle sobie, ze jezeli moj organizm jest gotowy to sie uda, a jezeli nie to ciazy nie bedzie od razu. A ze jest pecherzyk to calkiem mozliwe, ze to jest dobry moment.
Musze jeszcze dodac: dowiedzialam sie, ze czym kobieta po poronieniu szybciej zajdzie w ciaze tym ma wieksze szanse na donoszenie zdrowego maluszka - podobno potwierdzone badaniami - trzymam sie tej teorii. Zyczcie powodzenia

Dodatkowo w ubiegly piatek bylam u gina i okazalo sie, ze mam 8 mm pecherzyk i bedzie owu, tylko nie wiem kiedy bym sie jej mogla spodziewac narazie nic mnie nie boli :/ jak myslicie? Oby sie udalo i bylo wszystko wporzadu, bo jestem pare tyg po tym strasznym zabiegu..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry