Cześć dziewczyny
Niestety ja też straciłam swoje upragnione maleństwo, w kwietniu zrobiłam test i okazało się że jestem w ciąży ,lekarz ocenił na 5 tydzień, wszystko było w porządku aż do dnia kiedy dostałam lekkich plamień. Wiedziałam że coś musi być nie tak, udałam się do ginekologa który swierdził że ciążę należy usunąć, był to 7 tydzień.
Wszyscy mówili że po zabiegu należy odczekać 5 tygodniu i można dalej sie starać, a tu jest już 6 miesiąc i dalej nic. Byłam u ginekologa i przepisał tabletki na wzmocnienie żołnierzyków o nazwie multisperm, dla mnie multiovar na owulację.
Czy wiecie coś na ich temat?
Pozdrawiam
Niestety ja też straciłam swoje upragnione maleństwo, w kwietniu zrobiłam test i okazało się że jestem w ciąży ,lekarz ocenił na 5 tydzień, wszystko było w porządku aż do dnia kiedy dostałam lekkich plamień. Wiedziałam że coś musi być nie tak, udałam się do ginekologa który swierdził że ciążę należy usunąć, był to 7 tydzień.
Wszyscy mówili że po zabiegu należy odczekać 5 tygodniu i można dalej sie starać, a tu jest już 6 miesiąc i dalej nic. Byłam u ginekologa i przepisał tabletki na wzmocnienie żołnierzyków o nazwie multisperm, dla mnie multiovar na owulację.
Czy wiecie coś na ich temat?
Pozdrawiam

badania moje, męża super.Więc co. A teraz już wiem co miałam ,za mało progesteronu a progesteron to podstawa do utrzymania ciąży i rozwijania sie jej.Nałykałam sie hormonów i jest udało się ,jestem w 11tygodniu i widzialam serduszko na które tak czekaliśmy.Ale cały czas jestem na duphastonie.
Głowy do góry nie można sie załamywać.Pozdrawiam ;-)