• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Danutaski no patrz jaka zlosliwa, se zabawe znalazla!!!:-D:-D

Ja bym chciala kota, ale moj ma uczulenie...

Karo &&&&&&&&&&&

Ale dziewczyny zrobilyscie smaka na ciasto, tobie jutro cos!!!!

Martoocha co tam???
 
reklama
Gatto o ile czegos nie pokrecilam to egipskie, one nie maja typowej siersci i wygladaja bardzo pociesznie jak duzy szczur zmieszany z nietoperzem;-)
Ja bym chciala psa jeszcze do kompletu zwierzynca;-)
 
Witam nowe mamusie.
Przykro mi z powodu waszej straty.


Dziewczyny a powiedzcie mi, czy wy uzywalyscie lub macie zamiar takiego cuda do pasow bezpieczenstwa? Nie wiem dokladnie jak to sie nazywa, ale chodzi mi o taka mate na siedzenie, ktora zmienia miejsce polozenia pasa bezpieczenstwa i w czasie jazdy samochodem dziecko jest bezpieczniejsze.

Danutaski oby sie sprawdzily, bo kosztuja tez nie malo:)

Nie używałam, więc nie pomogę.
 
Witam się z rana:)
ja już od 5:30 na nogach, bo Mój S. postanowił nadrobić zaległości i rysuje od rana... A ja jako dobra jeszczenieżona wstałam, zrobiłam mu kawkę (sobie też:P), kanapki do pracy, zebrałam pranie i wstawiłam nowe, opróżniłam zmywarkę.... Co ja dzisiaj będę robić?:D
Wczoraj byliśmy na urodzinowym piwku w naszej ulubionej knajpce, dostałam przecudne kolczyki.... miło było:)

A dziś szaroburo, nie wiadomo jak.... jakaś nielipcowa pogoda:/
dziś powinni zadzwonić że okulary do odbioru:)

Wczoraj na moment doła złapałam, bo brat S. jechał z żoną do szpitala rodzić, termin mieli na dziś, lekarz kazał im jechać do szpitala i dziś mają wywoływać (albo już zdążyli...). Taki mnie dół naszedł,że szok.... normalnie czasem aż się wkurzam na siebie,że nie potrafię się cieszyć że innym rodzą się dzieci.... Czuję jakąś cholerną, niepohamowaną zazdrość i niesprawiedliwość, ehh....

Martoocha!!! Gdzie ty?

edit: Karo - kciuki &&&&&&&&&&&&&
 
Ostatnia edycja:
Kochająca_mama30 ja już teraz myślę sobie, że jak urodzę to będzie mi brakować tych kopniaków!
Karo01 to będziemy trzymać kciuki zaciśnięte i zamelduj się nam z dwoma kreseczkami !!
MartOocha jeżeli czytasz forum, napisz chociaż coś krótko bo zamartwiamy się o Ciebie.
Myszka2829 to widzę że Twój kotek jest jedyny w swoim rodzaju, jak tak opisujesz, to jak takie małe dziecko :-D
Gatto pomimo tego że czasami kopniaki bolą, uwielbiam je i mogłaby mnie tak obkopywać na okrągło!! Albo w sumie na okrągło nie, bo wtedy bym się zastanawiała czy ADHD nie ma.
Nanulika to normalne. Za jakiś czas będziesz się cieszyć. Nie wyrzucaj sobie że "nie powinnaś" czuć tak jak czujesz bo sama sobie spokoju nie dasz. Gdy moja przyjaciółka rodziła, obraziłam się na nią i byłam zazdrosna:-(. Tzn., nie, że się obraziłam i nie odzywałam, bo dzień po porodzie byłam u niej w szpitalu i powiedziałam jej otwarcie że jej zazdroszczę i jestem zła. Zrozumiała. A mi było lżej, bo nie musiałam udawać przed sobą ani przed innymi jak czuję na prawdę. Potem z czasem samo minęło, a ja się cieszę że moi bliscy okazali wyrozumiałość dla mnie.
Marta-l chyba nikt nie lubi dentysty :baffled: ale pomyśl sobie, że jeszcze chwila i będziesz miała to za sobą. Będę trzymać kciuki aby było jak najmniej nieprzyjemnie.
 
dziękuję Danutaski , pewnie masz rację:)
i kiedyś pewnie to minie:) niby się człowiekowi wydaje,że się uporał, że dał radę, że umie normalnie żyć po wszystkim....
a tu psikusy się takie zdarzają, wbrew nam, wbrew woli ale są nadal silne... silniejsze ode mnie... Masz rację,że trzeba się im poddać i dać sobie czas, na złość, na strach, na lęk, na zazdrość.... Może jak dam im pole do popisu to się wyszaleją i wtedy dadzą mi spokój:)
 
Nanulika ile ludzi tyle opinii, ale ja bynajmniej uważam że nie ma co w sobie dusić własnych uczuć, bo to nie spowoduje że one miną. Nie byłam dumna z tego jak się czułam, ale cieszyłam się że powiedziałam osobom bliskim bo przynajmniej wiedziały co się ze mną dzieje i potrafiły zrozumieć moje dziwne zachowania.
 
kurcze ale dzisiaj brzydka pogoda :-/ uszykowałam sobie leginsy i tunikę a tu wychodzę na balkon- zimno jak diabli i pada. Musiałam wyciągnąć dżinsy i bluzę. Okazało się, że mimo że brzuszka jeszcze nie widać to w dżinsach już nie jest tak wygodnie jak wcześniej. Trzeba w weekend się na zakupy wybrać z mężulkiem. W tamtej ciąży kupiłam taką ciepłą fajną bluzę z kapturem którą będę mogła długo nosić. I teraz przyda się jak znalazł :)
nanulinka kochanie, miałam tak samo jak Ty- w sumie dopóki nie zaszłam w ciążę tak samo reagowałam na ciążę i małe dzieci znajomych. Nie umiałam się zachwycać, gratulować i w ogóle. Robiłam dobrą minę do złej gry ale było mi ciężko. Tak jak danutaski myślę że to jest w naszej sytuacji normalne i żadna z nas nie powinna się tego wstydzić a otoczenie nie może mieć za to pretensji.

W ten zimny, pochmurny i deszczowy poranek życzę Wam słoneczka w sercach :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry