• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Myszko a co mamy nie wierzyć, zawsze nowy cykl to nowa szansa więc może za około dwa tygodnie pośmieję się z Ciebie że berkiem zostałaś :-p
Nanulika pierwsze kilka cykli może być bardzo nieregularnych bo organizm dochodzi do siebie. Tak jak napisała już Myszka, mierz tempkę, ona może wiele powiedzieć ;-)
Jak jutro się zmierzysz i dalej będziesz w okolicy 36,7 - to jak na moje jesteś w fazie temperatur wyższych, biorąc pod uwagę także godzinę o której się mierzysz.
Co do "akcji bezpieczeństwa" też tak miałam - w styczniu :-D jak zaszłam w ciążę. Dowiedziałam się że mam chorą tarczycę, i niby się nie staraliśmy, ale zbytnio też nie zabezpieczaliśmy - no i teraz mam 30 tydzień akcji bezpieczeństwa ;-)
 
reklama
Marta znam to... u mojego czasem z tymi grafikami jest podobnie... albo jeszcze lepiej planujemy urlop i zaraz go mi z urlopu ściągają co "coś" :wściekła/y: i wtedy mój się wścieka czemu telefonu nie wyłączył i odbierał.....



Nanulika super prezencik! :-)



Muszka nie ma nic przyjemniejszego niż kompletowanie wyprawki! :-Dmoja teraz bedzie bardzo skromna bo mi wszytko zostaje praktycznie nowe po synku...



U mnie na owu się raczej jeszcze nie zapowiada.... w ostatnich dwóch cyklach owu miałam koło 26dc..... :no: a teraz jest dopiero 8.... ogólnie martwi mnie troszkę to ze po porodzie sądząc po wykresach mam 11 dniową faze lutealną... boję się ze to za krótko przez co moje starania mogą być bezsensowne... :-( ale ja jeszcze dokarmiam swojego małego piersią więc być moze to dlatego te cykle są takie nie teges...
 
No bo my też się w sumie danutaski nie zabezpieczamy - ja jakoś nie lubię, zawsze brałam tabletki a przestałam rok temu w maju jak zdecydowaliśmy,że chcemy bobo. I jakoś nie wyobrażam sobie teraz stosowania gumek np. Tak więc nie zabezpieczamy się , tylko uważamy:P - co właśnie nazywam akcjami bezpieczeństwa:D a czasami wolna amerykanka czyli jak stwierdzamy,że w nosie mamy to wszystko i co ma być to będzie - wtedy nie uważamy:P
 
Cześć dziewczyny. U nas pogoda rano była typowo barowa a po obiadku zrobiło się pięknie. Poszliśmy z A. na spacer i odebraliśmy od znajomej przesyłkę od moich rodziców- solidną porcję świeżutkich wędlin własnej roboty :) do tego tata wrzucił świeże duże bułki z piekarni w moim rodzinnym mieście, które z A uwielbiamy. Jestem objedzona jak bąk, pysznie było.
W drodze powrotnej zaczęliśmy dyskusję na temat imienia dla naszego bubu. O ile z dziewczynką jakoś doszliśmy do porozumienia to z chłopcem jest problem :( trzeba jeszcze temat maglować.
 
Fifka ja w mojego synusia skarpeteczke to bym noworodka po uszy schowala (on ma 45nr buta) :-D

Danutaski ta akcja bezpieczenstwa calkiem ladnie sie rozwija :-), a co do berka to posmiejemy sie razem jak nie ze mnie to z dziewczyn :-D
 
Fifka cykl do cyklu nierówny, każdy następny może być inny. Tempka pomoże zweryfikować a i szyjka widzę się podnosi. Nie wiem czy nie mylę, ale czytałam gdzieś kiedyś, że kobieta gdy karmi, może nawet WCALE nie mieć owulacji. Więc do czasu aż nie przestaniesz karmić, przymknęłabym oko na krótsze fazy lutealne (albo poczytała na ten temat) - może karmienie ma na to wpływ a także na długość cykli. Jeżeli przestaniesz karmić a fl nadal będzie trwała 11 dni, wtedy bym się bardziej zainteresowała tematem. U mnie fl trwała 12-13 dni a wszystko było ok.
Nanulika ja także jechałam wcześniej na tabletkach, i także zastanawiam się co zastosuję za metodę antykoncepcji po porodzie, bo tabletek nie chcę, a przytulanek "w ubranku" na stałe sobie nie wyobrażam.
Nie sugeruję Tobie abyś postępowała tak samo, ja jednak "nie w pełni uważałam" w czasie kiedy teoretycznie jeszcze nie powinnam tak robić, bo stwierdziłam, że jak organizm nie będzie gotowy na ciążę bo będzie a wcześnie, to zwyczajnie w nią nie zajdę - a jednak, zaskoczyło :tak:
Marta-l mniam zazdroszczę! Nie ma to jak własne wyroby.
 
Danutaski
skoro zaskoczyło i wszystko ładnie hula to znaczy że Twoje stwierdzenie się sprawdziło poniekąd... zaskoczył bo był gotowy:)
Muszę to z S. przedyskutować, bo jakoś czuję się jak z jakimś brzemieniem... Sama w sobie czuję że jestem gotowa,że chcę... a ta blokada i odliczanie do września kojarzy mi się z jakimś wyrokiem i czekaniem na wolność - i tylko mnie wkurza....
Pewnie że się boję ciąży kolejnej, ale teraz się boje i za 3 miesiące też się będę bałą - po tych przejściach nie ma pewnie innej opcji... tak więc tu się nic nie zmienia... a to czekanie mnie wkurza na maxa! Tym bardziej,że gin stwierdziła że moje wnętrze jest na medal... ehh... chyba jakąś dyskusję łóżkową dzisiaj rozpętam wieczorem:P
 
reklama
Myszka hahaha tu mnie rozłożyłaś na łopatki! Alee fakt... 15 lat to już duży facet :-p


Te mebelki są boskie..... szkoda ze na razie nie mamy pokoju dla małego.... jest jeszcze w "stanie surowym"...


Danutaski
ja sobie właśnie zdaje sobie z tego sprawę że póki karmie moze nic z tego nie wyjść... i moze być tak ze owu w ogóle nie mam (Choć testy owu wychodziły mi pozytywne) Na razie mam mleko więc dokarmiam choć już staram sie zeby jak najwięcej karmić butelką i małego odstawiać. Nie nastawiam sie ze szybko nam się uda... no ale zobaczymy :tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry