Myszka masz rację w sumie....
transport pewnie pożre kasę a przeliczać nie ma co - zarobki inne więc luz
Ja się cieszę,że jak wymyśliłam ten nasz nowy układ i wygląd sypialni to nawet miejsce na łóżeczko się znalazło wygodne i spore

Tylko bobo brakuje

ale śmialiśmy się że skoro nawet sypialnia już nam na jego swobodne przyjęcie pozwala, to teraz musi się już udać
a liść mi się źle kjarzy, bo swego czasu u mnie w firmie pozakładali nad niektórymi biurkami na openspace

sama stoczyłam walkę żeby nad moim biurkiem go nie było

to był "genialny" pomysł naszego działu "usprawniaczy" środowiska pracy

DD
Danutaski
wiem,że nie namawiasz

ale jesteś dla mnie tylko potwierdzeniem tego, co sama myślę... Strach nie minie bez względu na to ile byśmy czekali, a reszta mnie wydaje się gotowa. Jesli tak jest to może się udać, jeśli nie, to w kolejnych cyklach... To prawda,że starać się nie znaczy zajść. Nam w sumie i tak szybko to idzie bo i w przypadku pierwszej i drugiej ciąży udawało się w 3 cyklu starań. Ale jak sobie przypomnę jak kiedyś zdarzyło mi się łykać postinor, bo zapomniałam połknąć pigułkę a seksik był, jak wtedy ze strachu zieleniałam,że zaciążyłam (miałam 22 lata) to teraz mi się śmiać chce.... bo to nie takie hop siup
