• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
plus transport... nie

poza tym ja tu nie przeliczam dla nas to tak jak Ty bys kupowala za 59 pln;-), bo zarobki sa takie jak w pl, my mamy cos kolo 1200 na miesiac po oplaceniu mieszkania ;-)
 
reklama
Nanulika żeby nie było że namawiam ;-) ale ja swojego postępowania nie żałuję, bo nawet nacisk w tamtym cyklu nie był ogromny, bo nieby się nie starałam, niby starałam - więc jako takie parcie było mniejsze. Starać się nie znaczy zajść. A ze strachem masz rację - czy będziesz czekała nawet rok czy dwa - strach zawsze zostanie.
Myszka2829 super !! Ta Wasza Ikea ma chyba nieco inne wyroby niż u nas, albo ja u nas przeoczyłam. Ja mam pokoik skończony na tą chwilę, teraz zostało popranie ciuszków i spakowanie do końca walizy do szpitala, to by było na tyle!
 
Fifka a we wcześniejszych cyklach też badałaś tempkę czy tyko testami owu się kierowałaś? Bo jeżeli skok tempki
był, to owu była.

Myszko ja zakochałam się w wyrobach firmy mamas&papas i mam bardzo dużo rzeczy seria beżu - po prostu rozpływam się od samego patrzenia !!
 
Ostatnia edycja:
Danutaski i mierzyłam temperaturę i roiłam testy i sprawdzałam śluz i badałam szyjkę :-D Rok starań sprawił że dosć dobrze poznałam swoje ciało. U mnie teraz jest tak ze w samą owu mam nagle spadek... a temperatura rośnie dopiero dwa dni po owu. Nie wiem dlaczego tak jest... ale tak jest... :sorry: zaraz wkleje ci zdjecia moich dwóch ostatnich cykli.
 
Myszka masz rację w sumie....
transport pewnie pożre kasę a przeliczać nie ma co - zarobki inne więc luz:)
Ja się cieszę,że jak wymyśliłam ten nasz nowy układ i wygląd sypialni to nawet miejsce na łóżeczko się znalazło wygodne i spore:) Tylko bobo brakuje:) ale śmialiśmy się że skoro nawet sypialnia już nam na jego swobodne przyjęcie pozwala, to teraz musi się już udać:)

a liść mi się źle kjarzy, bo swego czasu u mnie w firmie pozakładali nad niektórymi biurkami na openspace:) sama stoczyłam walkę żeby nad moim biurkiem go nie było:P to był "genialny" pomysł naszego działu "usprawniaczy" środowiska pracy:DDD

Danutaski

wiem,że nie namawiasz:) ale jesteś dla mnie tylko potwierdzeniem tego, co sama myślę... Strach nie minie bez względu na to ile byśmy czekali, a reszta mnie wydaje się gotowa. Jesli tak jest to może się udać, jeśli nie, to w kolejnych cyklach... To prawda,że starać się nie znaczy zajść. Nam w sumie i tak szybko to idzie bo i w przypadku pierwszej i drugiej ciąży udawało się w 3 cyklu starań. Ale jak sobie przypomnę jak kiedyś zdarzyło mi się łykać postinor, bo zapomniałam połknąć pigułkę a seksik był, jak wtedy ze strachu zieleniałam,że zaciążyłam (miałam 22 lata) to teraz mi się śmiać chce.... bo to nie takie hop siup:)
 
Ostatnia edycja:
Fifka to chętnie zobaczę fotki, z tego co wiem, tempka często spada przed samiuteńką owulacją, więc jak dobrze Cie rozumiem to chyba to nie jest nic dziwnego.
Nanulika haha, ja jak miałam 19 lat, pękła raz prezerwatywa. Ale byłam wtedy posrana (na dwa dni przed @)! Tak to jest, jak się nie ma o niczym pojęcia, to się myśli że łatwo zajść - wtedy się modliłam aby w ciąży nie być, a tak to się życie zmienia, że potem to się człowiek modli żeby zajść :tak:
 
To wygląda tak: mój pierwszy cykl
1.jpg
I drugi:
2.jpg

Są bardzo podobne dlatego myślę ze ten bedzie taki sam... nie patrz tylko na badania szyjki w pierwszym cyklu. Rodziłam naturalnie i musiałam na nowo poznać "moje wnętrze" bo co nie co się tam zmieniło...





Z tym zachodzeniem to jest czesto tak ze jak człowiek nie chce to zachodzi a jak chce to nie może.... Moja pierwsza ciaża którą poroniłam była wpadką - ale cieszyłam się bardzo! Miesiąc wcześniej maz mi się oświadczył więc dziecko było super wiadomością! Kiedy poroniłam to rok się starałam zanim zaszłam znowu...
 
Ostatnia edycja:
Nanu ja mam zaraz 8 miesiac po porodzie, a obawy mam dokladnie takie same jak wczesniej, wiec na 100% nie przechodza ;-) z czasem, chyba ze potrzeba dluzszego okresu czasu, ale szczerze w to watpie.

co do tego listka w kompletnym pokoju dziecinnym wygladal rewelacyjnie ;-) ale jak z baldachimami... tylko kurz lapie pewnie i jesli kiedys kupie to nie nad lozeczko a raczej do kacika zabaw ;-) albo baseniku na dwor w roli parasola ;-)
 
reklama
Fifka kiepsko widzę bo obrazki małe :/
Ale widzę że szyjka Ci się otwierała i zamykała na przemian zanim nastąpiła owulka, prawdopodobne że organizm się kilkakrotnie przygotowuje w cyklu do owulki, a że karmisz i nie jest gotowy, to szyjka się przymyka, po to aby po kilku dniach spróbować ponownie (dlatego też cykl jest dłuższy). Jeżeli teraz karmisz mniej, możliwe że owulka nastąpi szybciej, bo jajeczko może szybciej dojrzeć i przy którejś z wcześniejszych "prób" może dojść do owulacji.
Jak dobrze widzę, w pierwszym cyklu spadek nastąpił w 35dc a d w drugim w 37dc - i ja chyba te dni oznaczyłabym jako początek fl - czyli wyszłoby jeszcze jeden dzień mniej :eek: więc może źle interpretuję.
Czy początek fl oznaczałaś po pozytywnym teście owulacyjnym? Jeżeli tak, to pytanie moje, jak wyszedł Ci pozytywny test owu, to czy następnego dnia zrobiłaś jeszcze jeden test owu aby sprawdzić czy także nie jest on pozytywny? Pytam, bo ja miałam 3 dni pod rząd pozytywy test owu, a temperatura się podniosła dopiero czwartego dnia od pierwszego pozytywnego testu owu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry