• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dokładnie tak Myszka - ja myślę że mamy po stratach są skazane na strach w trakcie ciąży. U Ciebie pewnie będzie to nawet trudniejsze niż u mnie, po tym co przeszłaś....
Nic no... wyrzucam suwak i przestajemy się pilnować - co ma być to będzie! Tak postanowione!!!
S. stwierdził,że chyba mam rację,że co to czekanie zmieni... a ze zakładamy że raczej od razu się nie uda więc jak się uda to pewnie i tak już będzie "po wrześniu"...
Jednak nie lubię jak mi ktoś coś narzuca na siłę:P i jak zwykle zrobię po swojemu:P heheheheh....

Danutaski - skąd ty taka obeznana jesteś w tych naszych cyklach? normalnie jak czytam te Twoje interpretacje i analizy to myślę sobie "wow! Ta kobieta wie wszystko o kobietach!!!"
 
Ostatnia edycja:
reklama
Nanulika będę trzymać za Was kciuki ;-)
A te moje interpretacje to raczej moja wada niż zaleta, bo nienawidzę czegos nie wiedzieć i jak coś mnie ciekawi to się zaraz "douczam" :zawstydzona/y:
Fifka kochana moze to rozwieje Twoje zmartwienia co do krótkiej fazy lutealnej:
Karmienie piersią – Wikipedia, wolna encyklopedia
"Choć pierwszy cykl miesiączkowy po porodzie jest czasem bezowulacyjny (zmniejszając prawdopodobieństwo ponownego zajścia w ciążę przed pierwszą miesiączką po porodzie), kolejne cykle są owulacyjne i dlatego należy je uznać za płodne. Niemniej, u niektórych kobiet karmienie piersią zmniejsza płodność nawet wtedy, gdy występuje już jajeczkowanie. Faza lutealna może być np. bardzo skrócona, uniemożliwiając zajście w ciążę."
 
dzięki Danutaski!
a co do Twojej wiedzy:ja tam uważam,że to WIELKA zaleta a nie wada... ja łapię się na tym,że wciąż się uczę siebie i tego co się we mnie dzieje... starając się o dziecko dopiero poznałam trochę jak działa cykl, co się podczas niego dzieje... ale i tak jestem Pikuś w porównaniu do Ciebie:) mam się jeszcze czego uczyć...
 
Wiesz z tymi testami to jest tak ze ja teraz źle je robię... bo ja nie robie ich codziennie tylko w razie jakiś zmian w organizmie "sprawdzam" np jak początkowo mi się temperatura podnosiła to robiłam test no i później jak jeśli czułam np że śluz jest płodny czy jest szczyt szyjki to sprawdzałam. W pierwszym i drugim cyklu testy wyszły mi pozytywne w dniu kiedy odczuwałam bardzo silny ból jajnika.

Co do tego "przygotowywania" się organizmu to możesz mieć rację. nawet ładnie to na temperaturze widać bo w obu cyklach próbowała się wybić w górę na początku i po spadku znowu rosła.

A wracając do szyjki to to czy jest otwarta czy zamknięta teraz ciężko wyczuć... bo tak jak pisałam po porodzie wszytko się pozmieniało i ja czasem zaznaczałam "miękką i otwartą" a później się okazywało ze ona jednak dopiero po paru dniach robiła się miekka i otwarta... dopiero teraz już lepiej idzie mi odczytywanie tego co się z nią dzieje.


I tak jak właśnie piszesz patrząc tak jak jest napisane w różnych poradnikach to moja faza lutealna jest jeszcze krótsza.... ale na tych wykresach kierowałam się owu bardziej śluzem i bólem owulacyjnym i dlatego tak zaznaczałam fl...


No nic zobaczymy jak będzie... słyszałam ze po ciąży łatwiej jest zajść w ciaże bo organizm jeszcze "pamięta" ten stan.


Edit.

i dzięki za ten cytat! No nic zobaczymy jak bedzie teraz kiedy już karmię mniej :tak: Bo nie wiem kiedy uda mi sie w ogóle z tego zrezygnować...
 
Dziękuję, jak mi tak piszecie to aż mi wstyd i nie wiem co napisać :zawstydzona/y:
Cieszę się jeżeli mogę jakoś pomóc, choć nie chciałabym aby uważano mnie za taką co się "mądruje".
Czasami sama miałam pytania lub wątpliwości odnośnie cyklu i także szukałam gdzieś jakiejś wskazówki, dlatego jeżeli ktoś się nad czymś zastanawia a znam odpowiedź to chętnie się nią podzielę.
Nanulika wszyscy uczymy się całe życie, ba, ja nawet uważam że człowiek rodzi się głupi i taki też umiera ;-)
Myszka2829 haha już mam wybrażenie w długiej spódnicy bez gaci - jak w ciąży może być "więcej śluzu", mi to się zdarza że jak jestem po kąpieli i smaruję się oliwką to mi coś po nodze pocieknie tyle tego jest więc nie wyobrażam sobie życia bez majtek :-D
Fifka nie wiem czy wiesz, ale możliwe jest że test wychodziłby Ci pozytywny także w środku cyklu, pomimo że owulki nie było we wcześniejszych dniach! Czemu? Test owulacyjny wskazuje stężenie LH w moczu. Gdy ma dojść do owulki, mózg wysyła jednorazowy PIK LH który ma wyzwolić jajeczko do owulacji. Jeżeli jednak jajeczko nie jest gotowe, owu nie wystąpi pomimo że test owu był pozytywny (organizm wysłał pik lh na wyzwolenie owulacji więc test wyszedł pozytywny, ale jajeczko nie było dojrzałe więc organizm ponowi próbę za kilka dni i znów wyśle pik lh).
Najlepszym wskaźnikiem (wg mnie) owulki jest właśnie: pozytywny test przed owulką + wzrost tempki po owulce -> zatem owulka następiła po pozytywnym teście a przed wzrostem tempki.
Na chwilę obecną, do czasu aż nie przestaniesz karmić całkiem, ja nie traciłabym pieniążków na testy owu tylko mierzyła samą tempkę -> widzisz już po wykresach że następuje spadek tempki przed samą owu więc będzie Ci łatwiej ocenić, a testy owu warto (wg mnie) robić w cyklu gdy już nie będziesz karmiła, wtedy też będziesz je mogła zrobić kilka dni pod rząd aby widzieć dokładniej co się dzieje.

Buziaki dla Was wszystkich, idę odpocząć. Miłego wieczorku!
 
Danutaski ja w ciazy tez mialam tak, ze az mi cieklo... to bedzie ciekawie :-D bede droge znaczyc coby do domu trafic ;-) (pamietacie jak poszlam po synusia na nie ten przystanek, dzwonilam do domu i nie poznalam mojego M glosu?? a mlody wrocil sam przede mna :-D) bedzie mnie latwiej znalezc po szlaczkach ;-)
 
Ostatnia edycja:
Wiem jak działają testy :tak: Robiłam je przez ponad pół roku zanim zaszłam w ciąże z Konradem i pamiętam ze czasem było tak ze testy wychodziły mi pozytywne nawet przez kilka dni. :-) A na testy nie wydawałam kasy bo mi zostało ich sporo właśnie po poprzednich staraniach i od tak po prostu je sobie wykorzystywałam bo tak jak tu lubię wiedzieć co się dzieje w moim organizmie! Dużo czytam i staram się dowiwadywać coraz więcej na temat mojego organizmu! ;-)



Właśnie oglądałam film "16 letnia matka" noż płakałam jak bóbr..... piękny film.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry