• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej dziewczyny :) witam Was słonecznie w poniedziałkowe przedpołudnie. Od rana widzę głębokie tematy i przemyślenia :) Ja w sumie trafiłam na wątek dosyć późno bo wtedy kiedy już czułam że nam się udało. Przecież starać się wtedy jeszcze nie mogłam :) ale kobiety jesteście naprawdę wielkie :*
Ja właśnie wróciłam z małych zakupów, kupiłam sobie świeżutką drożdżówkę z rabarbarem i zamierzam ją zaraz całą wrąbać, bez żadnych wyrzutów sumienia. Brzusio troszkę widać, zwłaszcza jak założę sukienkę albo jakąś dopasowaną bluzeczkę. Nie powiem że nie sprawia mi radości taki widok :) Na obiad dzisiaj botwinka. Po herbatce i drożdżówce zabieram się za sprzątanie łazienki.
 
reklama
Marta tylko nie szalej z porzadkami, powoli i rob sobie przerwy przy nachylaniu ;-) :-) uwazaj zeby lapek za wysoko nie podnosic i mycie okien czy luster oddaj w rece meza (nie wazne, ze rozmazane beda ;-)), walke z odkamieniaczem tez sobie odpusc, za silna chemia zeby to wdychac (choc ja na bezdechu wpadalam do lazienki wypryskalam, a potem kolejny raz na bezdechu splukac... szorowalam po ciazy;-))
 
Ostatnia edycja:
Tak Myszko - czarownice z Was nie z tej ziemi:D
nawet suwak usunęłam i w nosie mam co będzie:P może zdarzy się jakieś czarymary hockiklocki!:P

ja już balkon oporządziłam, kwiaty podlane, łóżko pościelone, pranie wstawione, S. z kanapkami do pracy wyprawiony, kawka wypita. Wymyśliłam,że chyba umyję okna balkonowe dziś:P a na obiad jakaś zupka dziś - nie wiem jeszcze jaka:P

jeszcze zadzwonili z vision express ze okulary moje i babci są, więc podskoczę do Magnolii odebrać:) jak fajnie że pogoda wróciła....
 
no u mnie tez pogoda piekna :-) okna mylam w sobote (oczywiscie przepadalo zaraz po myciu;-)) ale na jakies 2-3 tyg starczy (chyba, ze mnie cos znow strzeli, mam swira na punkcie mycia okien) na obiadek zrobie watrobke drobiowa, a maly ma (.)(.) z kurczaka, bo watrobki nie lubi, no i szpinaczek do tego (kurcze juz sie glodna robie :-D)
zupke? moze kapusniaczek z mlodej kapustki z pomidorkiem?
 
też o kapuśniaku myślałam, albo o jarzynowej:)
a szpinak wczoraj jedliśmy:)
IMAG1180.jpgIMAG1186.jpg
 
GOODMORNING! :-D
Ja właśnie wstałam :-p.
Opierdzielam się jak dżinks od powrotu ze szpitala..w środę zdjęcie szwów a w czwartek jedę do Berlina na zakupy:-p.
Potem na weekend do hotelu SPA mama mnie zabiera z siostrą (pod Berlinem) i wracamy dopiero we wtorek. Nie mogę sie doczekać, trochę będę tęsknić za M. ale potrzebuję trochę 'oderwania' od rzeczywistości..a przede wszystkim musze odpocząć psychicznie.. a w domu wszystko mi o wszystkim przypomina.

Tak apropo- czy zdejmowanie szwów boli? :zawstydzona/y::-p. Bo te w pemku proszke mi już skórką zarosły..:baffled:.

A tak ogólnie to naprawdę dobrze u mnie. Nie wiem czy najgorsze już za mną, czy jeszcze czeka mnie jakiś przepłakany dzień..ale o tym nie myślę..żyję dniem dzisiejszym i tyle. Nie nadwerężam mózgu i nie myślę nie wiadomo ile :sorry2:.
Jestem w szoku bo mam OGROMNĄ OCHOTĘ na przytulanki (po pierwszym poronieniu nie dawałam się DOTKNĄĆ przez 2 miesiące). Więc może nie będzie tak źle.
A i jeszcze jedno pytanie, czy któraś z Was miałą kontrast przepływowości jajników, czy jakoś tak to się nazywa.. Muszę to zrobić po zabiegu, a nie wiem jak się na to nastawić..
 
Martoocha
super plan na odpoczynek i oderwanie się!!! :D

co do szwów i badania - nie pomogę niestety...


właśnie wrąbałam kromę domowej roboty chleba z domowej roboty tegorocznym dżemem wiśniowym - mniam! nawet masło niepotrzebne!
 
Martoos ale super wycieczka Ci sie zapowiada, akurat pogoda wraca wiec full rekax kochanie :-)
pewnie jakis kontrast podadza (ale jak hmmm??) sciaganie szwow, pewnie malo przyjemne, ale nie powinno bolec.
Dobrze, ze sie trzymasz i nie myslisz za wiele. Zycie dniem dzisiejszym wcale zle nie jest, a pomaga przetrwac najciezsze chwile.


a ja bede sie zbierac do wyjscia, bo az zal w domku siedziec jest tak pieknie na dworku :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
MartOośka nie mam pojęcia z czy to sie je.. ale nie powinno boleć.. wydaje mi się że w razie czego dostaniesz pewnie jakieś znieczulenie..

a co do szpinaku - powoli się do niego przekonuję.. moze dlatego ze wali czosnkiem.. a czosnek ja uwielbiam!!!

sentymenty sentymentami.. cza się rzeczywiście ogarnąć, przecież nie żyjemy dla ciągłych zamatwień.. tego nam nie trzeba:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry