• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dziękuję raz jeszcze wszystkim za życzenia;)

Myszka nie kupuj nowego - podziała jak zaklęcie i @ nie przyjdzie:)

Ktoś tu o paleniu wspominał.... ja palę... tzn w ciąży (a nawet 2 dni przed testowaniem bo czułam że chyba się udało) przestałam palić.... z dnia na dzień... i wtedy to nie było dla mnie żadnym problemem... A potem ze stresu i tych wszystkich przejść zaczęłam znów i tak palę i nie umiem się zawziąć żeby przestać. Wiem,że jak tylko zajdę to rzucę z dnia na dzień, wiem że powinnam już teraz... ale to takie trudne.... ehhh głupi nałóg...

Kumpela już pojechała, wypiłyśmy kawkę, zjadłyśmy ciacho, poszłyśmy z małą do parku i na plac zabaw i wróciłam ugotowana... Miałam pichcić obiad (bo uwielbiam gotować!!!) ale tak się w sklepie do mnie pierogi z jagodami ładnie uśmiechnęły,że zabrałam je do domu i mam wolne....
 
reklama
Nanu ja paliłam przed ciążą z Konradem i też rzuciłam z dnia na dzień jak ujrzałam dwie kreseczki, Później w dzień porodu mój mąż przeżuci się na e-papierosa i od niedawna zaczęłam go sobie "ciągać".... :baffled: noż tak mi się chciało.... ale nie to ze palę nałogowo... raz dziennie mi czasem odwali ze pare razy pociągam i wiem ze jak zajdę w ciąże to znowu przestanę i nie będzie z tym żadnych problemów.
 
Nanu ja tez pale :-( i nie umiem jakos przestac :-( straszne jak glupi nalog nas dopada... no a lekarz dzis wspomnial, ze przy probach dzieciorobstwa nalezaloby zaczac od rzucania palenia, bo oslabia plodnosc i u mezczyzn i u nas...
Dziewczynki wszystkim bardzo dziekuje za tyle pozytywnych zyczen, zobaczymy co tam nam udalo sie namotac ;-)
 
Może to głupie ale pocieszyłyście mnie tym,że też palicie:)

Mycha ja wiem,że bez słowa zawahania rzucę z dnia na dzień! Wiem,że lekarze mają rację mówiąc że już przy staraniach należałoby rzucić, ale co z tego że ja to wszystko wiem?!

A zresztą, sama wiesz jak jest:)

idę zapalić!wrr...
 
Dziewczynki, prawidłowo fazę wyższych temperatur powinno się zaznaczać dopiero po 3 dniach pomiarów od momentu wzrostu. A więc prawidłowo, jeżeli Myszka jutro będzie miała wyższą tempkę, to ja owulację oznaczyłabym na 13dc. I wszystko się zgadza, termometr nie oszukuje i ja nie kupowałabym nowego, jeżeli pomiary są prawidłowo wykonywane. Z temperaturą (moim zdaniem) jest o tyle dobrze, że ona rośnie PO owulacji - dopiero po wykresie można oznaczyć przypuszczalne jajeczkowanie - dzięki temu, o owulacji dowiadujemy się dopiero po jej wystąpieniu, a więc nie ma parcia "dzisiaj się seksimy bo dzisiaj będzie owulka".
 
No ja sie kolejny raz przymierzam do plastrow, bo z e-papierochem to lipa... zostaje odruch i sie wraca wczesniej czy pozniej... u mnie cholera nawet wiadomosc o ciazy nie zadzialala :-(:no:, mam nadzieje, ze teraz sie uda (to tez zaczelam biegac coby sie mocniej zdopingowac...)


Danutaski kochanie Ty moje :*** tak patrze i to juz za chwile 31 tc
biggrin.gif
matko kiedy to zlecialo
biggrin.gif
shocked.gif
 
Ostatnia edycja:
A feeeeee papierochy!!!! Zatrute pluca sie oczyszczaja 10 lat!!!!!! Wiecie co tam macie w srodku??? Doczytajcie sobie jak smola osiada na wszystkim wenatrz, a na dodatek, zatruwacie swoich bliskich, ktorzy nie pala!!! Z nalogiem mozna wygrac, jak uswiadomicie sobie ile zlego wyrzadzacie sobie, a przede wszystkim innym! Ja nienawidze papierosow i nigdy nie przebywam z osobami palacymi, nawet w ogrodkach/kawiarenkach siadam wewnatrz (bo jest zakaz palenia). Nie wierze, ze kazda z was-ktora pali lubi miec komin wenatrz, w ktorym lepi sie od smoly. A feeee dziewczyny rzuccie to dranstwo w cholere. Lepiej odkladac ta kase co na papierosy na ubranka dla wymarzonego dziecka!! ktore bedzie musialo w tym smolistym kominie siedziec!! a feeeeeee biedne dziecko!!!! sprobujcie wy, wlezc do takiego komina osmolonego i smierdzacego i tam siedziec 9 miesiecy, dobrze by wam bylo?????? nie sadze!!
 
Też przerabiałam epapierosa - leży i się kurzy w szafie.... Na mnie ciąża jedynie działa - na szczęście bez problemu i skutecznie:)

Kurczę jak gorąco dzisiaj....

Tfutfu! chyba udało mi się gołębie pokonać, jedno miejsce wycziłam którym chyba się przedostawały i dziś tam rozciągnęłam misterną pajęczynę z drutu (ale się namotałam) i tamtędy już się nie wcisną.... Jeśli to było to miejsce to będzie po problemie.... OBY!


Gatto!
masz rację w tym co piszesz ale każdy palacz to wie:) Nie zrozumiesz bo nie paliłaś... Palacze wiedzą o smole itp na mnie nie działają nawet zdjęcia osmolonych płuc i wogóle... jedynie wiem że ciąża działa więc dziecka zadymiać nie będę i po mam nadzieję udanej ciąży już zamierzam nie zaczynać na nowo....
 
Witam :-)
Widze ze wiekszosc z nas to palaczki..no i ja tez.. W ciazy troche ograniczylam no, ale pozniej przez stres zaczelam palic jeszcze wiecej i tak mi zostalo... Mysle, ze jakbym teraz zaszla to tez bym tak odrazu nie pozegnala sie z nalogiem..:-( Wy ciagle piszecie o cyklach itd a ja kompletnie nie wiem o co chodzi... :zawstydzona/y:
Mozna powiedziec ze moja pierwsza ciaza to byla wpadka... Staralismy sie prawie dwa lata i nic, gdy wkoncu stracilam nadzieje, przestalo nam sie ukladac z M, stwierdzilam ze to jeszcze nie czas, najpierw musze dogadac sie z mezem, poukladac wszystko i pozniej myslec o dziecku. Gdy chcialam sie juz z nim rozstac zobaczylam na tescie dwie kreseczki (okresu nie mialam 3 miesiace, ale u mnie tak bywalo czesto) jakie to bylo zaskoczenie... Patrzylam i nie moglam uwiezyc, ale niestety nie dlugo sie tym moglam cieszyc...

Teraz juz z M jest ok i mam nadzieje, ze nie bede musiala znow tak dlugo czekac.

P.S wszystkiego naj naj naj wszystkim solenizantka!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Myszko czas leci jak szalony ;-) ale ja nie uważam żeby dni uciekały mi gdzieś między palcami, wyciskam z każdego dnia ile się da! Czas ciąży jest i będzie dla mnie niewątpliwie niezapomniany. Udzielam się na wątku mniej, bo cały czas pracuję, a wiadomo, chcę spędzać przy kompie jak najmniej czasu no i jak mam wolne to wychodzę na dwór się dotlenić. No i wiadomo, co chwile wyskakują jakieś nowe zajęcia, teraz szykuję tą imprezkę.
Z moich obliczeń owulacji, obecnie jestem 30+4, a z terminu miesiączki jestem jakieś 31+5. Ale ja wiem kiedy była owulka, do 26tygodnia ciąży wzorst płodu zgadzał mi się co wizytę co do dnia wyznaczonej przeze mnie owulki.
Wg owulki termin porodu mam na 1 paździrnika, a wg okresu (lekarz i tak 2 dni opóźnił) 25 wrzesień. Ale to dobrze, bo ja planuję urodzić między 15 a 20 września. Plany planami ;-) zobaczymy co wyjdzie, jeżeli rodziłabym 15go to byłby gdzieś 38 tydzień dopiero, a więc szanse są małe, ale zrobię co w mojej mocy aby sobie dopomóc :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry