• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nanulika, chyba latwiej byloby mi znowu schudnac niz zucic palenie ;)

Wlasnie z ta psychika tez mi sie tak wydaje...a moze to wlasnie przez to ze schudlam bo tez gdzies czytalam, ze otylym dziewczynom moze byc trudniej zajsc, ale ile w tym prawdy to nie mam pojecia...
 
reklama
Ona-to-ma podejrzewam że jak byłaś w ciąży, to gin oglądał macicę - pęcherzyk, zarodek, a nie jajniki - tak robią zazwyczaj. Mając PCOS można zajść w ciążę, to że zaszłaś nie jest wykluczeniem PCOS. Przepraszam jeżeli Ciebie nastraszyłam, nie miałam takiego zamiaru, to że piszę o PCOS to wcale też nie oznacza że je masz. Ja na chwilę obecną, chyba na Twoim miejscu poszłabym do innego gina i poprosiła aby obejrzał jajniki bo podejrzewasz PCOS - czy je masz, będziesz mogła sama ocenić nawet patrząc na USG, bo wtedy jajniki wyglądają jak ser szwajcarski - luknij na zdjęcia, chodzi o te małe czarne kropeczki to właśnie niedorośnięte pęcherzyki (np na stronce ON THE ROOF IN THE RAIN...: PCOS (Poly Cystic Ovary Syndrome) - understand the signals of your body ).
Nieregularność @ może mieć także wiele innych przyczyn, także chudnięcie ma na to ogromny wpływ, jeżeli jednak od dawna występuje nieregularność (czyli kilka lat wstecz a nie np. ostatni rok) to sprawdziłabym czy nie ma PCOS.
Nie żebym namawiała, ale zawsze też (taką decyzję możesz podjąć w każdej chwili) możesz zacząć mierzyć tempkę i wtedy będziesz miała czarno na białym co i jak.
Może być też tak, że jeżeli od dawna, Twoja @ wypada mniej więcej co 3 miesiące, znaczy to że masz zwyczajnie tak długie cykle - wtedy, jeżeli występuje jakaś regularność (czyli jest to zawsze przedział np. 90-95dni), możesz założyć, że jesteś najbardziej płodna na 2/3 tygodnie przed terminem @ - bo owulacja występuje ok 14 dni przed @, a płodnym jest się ok. tygodnia przed owulką, więc wtedy Twój najbardziej płodny czas to od 20 do 12 dni przed @. Tak jak napisałam, jeżeli występuje @ mniej więcej regularnie co 3 miesiące, jesteś w stanie to sobie wyliczyć.
 
Teraz to mnie wrecz uspokoilas ;) w ciazy mialam ogladane dokladnie wszystko wraz z pecherzem o jajnikach nie musze chyba wspominac, przestraszylam sie ze moze te pecherzyki zanikaja w ciazy, ale jesli nie to napewnoe z jajnikami u mnie jest wpozadku :) praktycznie co tydzien mialam usg robione wkoncu placilam 120 zl za sama wizyte i kolejne 100 za usg :crazy: wiec mam mnustwo zdjec i nic tam nie widac, a co do miesiaczki to NIe jest tak ze mam co trzy miesiace, czesto jest regularna, ale tez zdaza sie np 2-3 razy w roku ze mam co dwa no albo trzy miesiace, ale to sporadycznie. Zazwyczaj wlasnie wtedy gdy mialam nadzieje ze jestem w ciazy, a gdy robilam test ciazowy, oczywiscie po za ostatnim razem zawsze byla jedna kreska to i na drugi dzien okres sie pokazal. Jakies dziwne to u mnie, ale ja sama tez do normalnych nie naleze ;-)





Jeszcze chcialam zapytac czy gdy jest duzo bezbarwnego sluzu to znaczy ze jest dzien plodny? śluz podobny do spermy bo mialam wrazenie ze to po przytulankach na drugi dzien dalej mi wycieka ;)
 
Ostatnia edycja:
Cos nie moge edytowac posta... Tam mialo byc ze Nie mam miesiaczki zawsze co 3 miesiace, tak sie zdaza tylko czasami, zazwyczaj mam regularnie w miare.


To wlasnie o taki sluz mi chodzilo.. :) mialam go na drugi dzien po przytulaniu. Mysle ze plemniki mogly sie jeszcze tam krecic?
 
Ona-to-ma tak jak pisałam, nie chciałam nastraszyć. Czasami taka wiedza przydaje się chociażby po to, żeby coś wykluczyć, bo jeżeli czasami sama zastanawiałaś się czy nie ma PCOS, to teraz widząc zdjęcia, jeżeli wiesz że u Ciebie tak nie wygląda, to wiesz że nie masz. Śluz przezroczysty, "białko jajka" to śluz raczej płodny. Plemniki mogą przeżyć w ciele kobiety nawet tydzień (czekając na owulkę) jeżeli mają korzystne warunki, więc jeżeli podejrzewamy czas płodny, warto się przytulać.
 
uuuuu widze, ze czesc palaczek sie serdecznie oburzyla, znaczy prawda w oczy kole:-) Fakt, ja nigdy nie bylam palaczka, choc kilka razy probowalam owszem, ale jakos zawsze chwala Bogu mnie odrzucalo. Moi rodzice palili, nawet duzo, ale na sczescie dawno, dawno temu przestali. Przestac to kwestia checi i charakteru. Owszem sa babki w ciazy co kopca i dzieci rodza sie zdrowe, ale czy aby na pewno? Prawda jest wzgledna, jedna jara w ciazy i potem sie cieszy, ze dziecko zdrowe, ale u tego dziecka w wieku 30 lat wykrywaja nieplodnosc.....dlaczego? Dzieci rodza sie zdrowe, ale potem okazuje sie, ze jest wada wzroku, PCO, dziewczynka ma sutki wklesniete, chlopcu wypadaja wlosy lub siwieje majac 14 lat. Czy to tylko sprawka genow?? Czy alkoholik stal sie nim tylko dlatego, ze mial problemy czy zly gen? czy jeszcze cos innego. Wplyw uzywek na zycie plodu jest ogromny, jesli nawet wydaje sie, ze wszystko jest ok. A palaczki kiedy robia test sa juz w przynajmniej w 4-5 tc, znaczy, ze conajmniej 2-3 tyg jak zarodek jest juz usytuowany i mamusia kopci, wtedy kiedy ksztaltuje sie mozg. A potem ta sama mamusia krzyczy na dziecko, ze nie potrafi skumac tabliczki mnozenia....
To co napisalam dla niektorych moze byc bzdura totalna, ale wg mnie palenie jest do dooopy i tyle. I moze mi teraz ktos napisac, ze inny nie pali, nie pije, nie narkotyzuje sie, zyje zdrowo a i tak dziecko ma niepelnosprawne...owszem tez sie tak zdarza...coz powiedziec....
 
Gatto nikt nie mówi ze nie masz racji :tak: ale problemem jest mechanizm palenia... nie nie miałam w sobie siły zeby rzucić od tak... w ciąży rzuciłam i nie wyobrażam sobie w błogosławionym stanie palić. Ciesze się ze od nałogu się uwolniłam i już do niego nie mam zamiaru wrócić bo wiem co to za szajs i jak ciężko z tym walczyć. Ale właśnie dlatego ze paliłam rozumiem palaczki...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry