galwaygirl
Mamusia Piotrusia
Hej Dziewczynki
ewelka10 Nasz Aniołek odszedł dość szybko bo około 7 tygodnia ale mój organizm zorientował się dopiero w 11 tygodniu na dzień przed pierwszym USG. Mi gin zasugerowała że to tarczyca mogła być powodem straty, ale do końca nie mogę być pewna, choć hormony tarczycy są bardzo potrzebne dla płodu, bo w pierwszych kilkunastu tygodniach Maleństwo pobiera je od Matki a ja nie miałam nawet wystarczająco dla siebie, bo Hashimoto to choroba autoimmunologiczna i mój organizm sam niszczy tarczycę. Wydaje mi się że ta diagnoza jest prawdopodobna, gdyż odkąd zaczęłam się leczyć szybciej zaszłam w ciążę i już jesteśmy bliżej niż dalej końca, poza tym moja siostra też cierpi na niedoczynność i miała dwie ciąże zagrożone a trzecie Dzieciątko, środkowe też straciła.
Twoja sytuacja wygląda trochę inaczej, nie wiem ile czasu się staraliście o Dziecko ale z tego co piszesz to Twój Aniołek odleciał trochę później i stwierdzono u Niego wady wrodzone więc może z Twoim zdrowiem wszystko w porządku i potrzeba Ci dużo relaksu, optymizmu i wiary że wkrótce będziecie we troje.
Życzę tego Tobie i wszystkim starającym się z całego serca.
ewelka10 Nasz Aniołek odszedł dość szybko bo około 7 tygodnia ale mój organizm zorientował się dopiero w 11 tygodniu na dzień przed pierwszym USG. Mi gin zasugerowała że to tarczyca mogła być powodem straty, ale do końca nie mogę być pewna, choć hormony tarczycy są bardzo potrzebne dla płodu, bo w pierwszych kilkunastu tygodniach Maleństwo pobiera je od Matki a ja nie miałam nawet wystarczająco dla siebie, bo Hashimoto to choroba autoimmunologiczna i mój organizm sam niszczy tarczycę. Wydaje mi się że ta diagnoza jest prawdopodobna, gdyż odkąd zaczęłam się leczyć szybciej zaszłam w ciążę i już jesteśmy bliżej niż dalej końca, poza tym moja siostra też cierpi na niedoczynność i miała dwie ciąże zagrożone a trzecie Dzieciątko, środkowe też straciła.
Twoja sytuacja wygląda trochę inaczej, nie wiem ile czasu się staraliście o Dziecko ale z tego co piszesz to Twój Aniołek odleciał trochę później i stwierdzono u Niego wady wrodzone więc może z Twoim zdrowiem wszystko w porządku i potrzeba Ci dużo relaksu, optymizmu i wiary że wkrótce będziecie we troje.
Życzę tego Tobie i wszystkim starającym się z całego serca.
a bierzecie dziewczyny jakieś leki przygotowujące do zaciążenia - ja oprócz kwasu foliowego, acardu i zestawu witamin mam zleconą luteinę od 5 do 20 dnia cyklu, ale przeczytałąm gdzieś że w taki sposób dawkowana może działać jak srodek antykoncepcyjny i ze powinno się ją brać dopiero po prawdopodobnej owulacji.... z tego też powodu odstawiłąm ją zupełnie w tym miesiącu i próbujemy siłami natury
) buziaczki dziewczyny trzymajcie się cieplutko i nie bójcie pisać, wtedy naprawdę jest łatwiej
papa
