lenka21*
2+3 = MY
W jakimś stopniu M może być trochę urażony , rozumiem to , ale niech nie traktuje mnie jak powietrze, jednak sama sobie tego dziecka nie zrobiłam. Wiecie , nigdy bym czegoś takiego nie zrobila, gdyby nie moj Aniołek. Kiedy w kwietniu tak się udało byłam przeszczęśliwa, i wtedy to był czysty przypadek. Było tak pięknie, czekałąm na grudzień, mój ukochany miesiąc, już widziałam nas przy wigilijnym stole może w 5tkę i póżniej co, bańka pękła, koniec marzeń planów, została ogromna pustka ,której nic nie zapełni. Gdy dowiedziałam się że możemy się tak szybko zacząć starać to jakby skrzydłą mi urosły, i znowu zimny prysznic , może za 5 lat. Za 5 lat ?może? moje ręce są puste, pod sercem też pustka i mam czekać ?! Tyle czekać?! Postawiłam sprawę jasno, wiedział że ja chcę dziecko teraz. Tak naprawdę wszystko zależało od niego , miał pamiętać o zabezpieczeniu, ani razu , ani jednego razu nie było żeby coś chociaż bąknął o tym. Przecież jest dorosły, wie skąd sie dzieci biorą. Niech nie obwinia mnie, nie rani.
Jedyny problem w posiadaniu kolejnego dziecka to praca na gospodarstwie, bo nie długo M będzie musiał przejąć moje obowiązki, a jak się urodzi maleństwo i wrócę do swoich obowiązków to wiem że nie będzie łatwo, tylko że za 5 lat jeśli chodzi o tą kwestię to nic się nie zmieni, bo nadal będe musiała oprzatać, nikt tego za mnie nie zrobi. tylko tyle że dzieci były by starsze choc nie wiem czy to byłby plus.Jak dla mnie to argument żaden, a tak nie nie będzie aż takiej różnicy wiekowej miedzy nimi.
Zachowanie M po prostu mnie boli, i to bardzo.
Przepraszam że znowu tak o sobie ale nie mam komu się wygadać. Do chrzanu to wszystko.
Jedyny problem w posiadaniu kolejnego dziecka to praca na gospodarstwie, bo nie długo M będzie musiał przejąć moje obowiązki, a jak się urodzi maleństwo i wrócę do swoich obowiązków to wiem że nie będzie łatwo, tylko że za 5 lat jeśli chodzi o tą kwestię to nic się nie zmieni, bo nadal będe musiała oprzatać, nikt tego za mnie nie zrobi. tylko tyle że dzieci były by starsze choc nie wiem czy to byłby plus.Jak dla mnie to argument żaden, a tak nie nie będzie aż takiej różnicy wiekowej miedzy nimi.
Zachowanie M po prostu mnie boli, i to bardzo.
Przepraszam że znowu tak o sobie ale nie mam komu się wygadać. Do chrzanu to wszystko.
