• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej dzięki za słowa pocieszenia :*


U mnie @ nadal brak, tempka lekko wzrosła - cały czas trzyma się mniej więcej tej samej linni.... jakiś śmieszny ten wykres :-D


Nanu tempka nie spadła poniżej granicy temperatur a więc powinno być dobrze! Ja cały czas zaciskam za ciebie kciuki!!! :*' poza tym podpisuję się pod słowami Elki!



Myszko
ależ u ciebie wykres pięknie pnie się do góry!! :-D





Ja miałam fatalną noc.... mały się zbiesił i nie chciał spać w nocy tylko "weź mnie na ręce..." mąż się nade mną zlitował i dobrą godzinę (po moich dwóch godzinach wojowania) go usypiał... teraz też leży i marudzi... noż co mu odbij... :no: O 3 zasnęłam a po 7 zmierzyłam tempkę więc po ponad 4 godzinach snu nie powinna być zaburzona.
 
reklama
Fifka wczoraj nie mierzylam, bo zerwalam sie o kolo 5 rano na siusiu... nie bylo sensu, a dzis sie nie zmierzylam, bo oddalam termometr malej sasiadow, po wizycie rodzinki (10 osob do 2 pokojowego mieszkania na 3 dni...) stres zrobil swoje i ma 37,6... ich synek zlamal termometr, wiec... no nic kupie sobie nowy ;-)
 
Dzień dobry ! :-D ja już na nogach ( ale śpię ) :szok: zerwałam się z G bo ten szaleje remontowo w naszym pokoju, a ja ledwo żyje - dopiero wstałam i jestem masakrycznie zmęczona :eek::sorry::szok: i od rana "mokro,mokro" i pobolewa mnie brzuch więc chyba @ nadciąga ...
 
o ten ich synek to naprawdę mała psujda
Nanu podpisuje sie pod dziewczynami , póki nie ma @ to trzymam

Dziękuję za wsparcie, jesteście nieocenione. Gdy go o coś poprosze podczas oprzętu zeby mi coś przyniósł czy za mnie zrobił, to to robi, bez słowa lub odpowie TAK. Staram się też zlewać tylko nie wiem czy to hormony czy co bo mi ciężko z tym i przykro bardzo.

Mój starszy coś kaszle, syropek idzie ruch.

O ciąży nie chcę mówić nikomu, może dopiero jak się skończy 1szy trymest. Po prostu sie boję.
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry dziewczyny!

Widzę, że teścik żaden nie padł, @ też brak. Czyli czekamy w napięciu.

Mnie podbrzusze zaczyna już ciągnąć i nastrój płaczliwy, czyli norma...

Pogoda się u nas zrobiła bura, więc jeszcze do tego senna jestem.
 
Dzien dobry dziewczynki!

Myszko jestes za dobra dla sasiadow, potem cie beda za bardzo wykorzystywac:-(

Cos napisze na temat focha meza Lenki, pewnie zaraz mnie zlinczujecie, ale ja rozumiem faceta. Z tego co zrozumialam kategorycznie odmowil posiadania wiecej dzieci, a prawie natychmiast znalazl sie w sytuacji, ze zona oswiadcza, ze w niej jest. Owszem zgadzam sie, ze sobie sama nie zrobila, ale facet poczul sie troche oszukany, bo zona, ktorej ufa, nie dala mu zbyt duzo czasu na zmiane zdania. Oczywiscie nie wiem, kto jest odpowiedzialny za zabezpieczanie w ich domu, ale nie o to chodzi. W naszym domu szanuje sie zdanie wspolmalzonka.
Moj maz tez kategorycznie odmowil staranek w pierwszym cyklu po i pomimo bolu serca, przyznalam mu racje.
Wydaje mi sie, ze w swiadomym planowaniu dziecka powinny wziac udzial 2 osoby. Amen.
 
Gatto zgadzam się z tobą z jednej strony a z drugiej nie bardzo.... owszem w decyzji o dziecku powinny brać udział dwie osoby u nas były rozmowy zanim powiedzieliśmy sobie że jednak chcemy dzieciaczka... ALE! Tu wina leży po środku z powodu niedogadania stron.... facet też nie jest idiotą i wie skąd się biorą dzieci... A skoro ich nie chciał to dlaczego nie zadbał o zabezpieczenie??? Ile jest wpadek i wtedy co? Też trzeba się obrażać bo "nie wyszło"? Kurcze jest dorosły i skoro dziecko zrobił to teraz musi ponieść tego odpowiedzialność... Toż Lenka go nie zgwałciła i nie siedziała z igłą przy prezerwatywach.... :no:

Fakt facet na pewno czuję frustrację.... ale kurcze....
 
reklama
Tu na pewno sie gatto z toba zgodze. U nas wszystko najpierw uzgadniamy i swiadomie sie staramy... ten miesiac staran tez musialam z S obgadac,bo gin pozwolila od wrzesnia i mial obawy. Ale poznal moje zdanie i po dyskusjach sie do niego przychylil... nie bylabym w stanie zreszta starac sie o dziecko wiedzac ze S nie chce... to racja,ze powinna byc obopolna zgoda...

Niemniej jednak skoro juz sie stalo to nie powinien zachowywac sie jak dzieciak. Moim zdaniem z czasem mu przejdzie i jeszcze bedzie sie cieszyl.... ale lenke czeka trudny czas:/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry