• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Nanu dzieki ale dzisiaj skoczyla bo wczoraj piwko bylo 2 tyskacze i 1 lech shandy:zawstydzona/y:zapomnialam komenta strzelic:zawstydzona/y:nie powinnam mierzyc ale tak z ciekawosci...

Zapominajko
, a Ty Kobietko jak tam??
 
Ostatnia edycja:
Ja też dziś pospałam trochę dłużej, jakoś tak dobrze mi się spało pomimo zapowiadającego się upału... Zostawiłam otwarte okna w sypialni i pozostałych pokojach to fajnie się chłodziło w domku.

Macie rację, ja już w każdej chwili mogę urodzić. I szczerze- czekam na tę chwilę z niecierpliwością. Natomiast jest coś takiego we mnie(podejrzewam że w każdej spodziewającej się dziecka matce) że obawiam się samego finału. Tzn. żeby tylko wszystko dobrze się potoczyło...Tfu tfu. Bo jak to mawia moja mama- sama ciąża to jeszcze nic, najważniejszy poród. Poprzednią ciążę przenosiłam, łożysko miałam niekompletne, byłam cięta, potem łyżeczkowana, miałam mega anemię plus infekcję z którą wspólnie z niuńkiem leżeliśmy tydzień czasu w szpitalu....Jak to wszystko się przypomina to aż strach człowieka napawa. No ale wiadomo, może niepotrzebnie się tak myśli bo każda ciąża jest inna...Dla maleństwa da się wszystko przeżyć i przetrwać....

Jest jeszcze coś takiego, że chciałoby się już te ciążę jak najszybciej zakończyć , bo codziennie wsłu****ę się (szczególnie rano) w ruchy dziecka, czy są, jeśli tak to jakie itp....No takie głupie uczucie, żeby niczego nie zaprzepaścić.....Tfu tfu

Co do diet- ja też ładnie chudłam na Dukanie.
A po porodzie z synkiem ograniczyłam ziemniaki, chleb, słodycze i wędliny i zleciałam 30 kg. Nieźle, co? Potem tylko trzeba się pilnować....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry