Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Do tego nie jeste w humorze, bo moj m. poklocil sie z sasiadka i wlasnie bylam to odkrecac...
Co za babsztyl, az trudno uwierzyc.




Laski, gdzie Wy sie tak spieszycie z tym pisaniem??? Watek chcecie skonczyc, czy o co chodzi? Zwolnijcie sie na chwile, bo probuje nadrobic.
Do tego nie jeste w humorze, bo moj m. poklocil sie z sasiadka i wlasnie bylam to odkrecac...
Co za babsztyl, az trudno uwierzyc. Kamien pod wzgledem intelektualnym a do tego psychiczna. Ma pretensje, ze jak moj pies biega po podworku to inne na niego szczekaja. To co qrwa, mam mu uciac lapy???? Potem mi powiedziala, ze probujemy zabic kota karmiac goTak, kot przychodzi nam na dach domku w ktorym trzymamy kosiarki i takie tam. Ja mu czasem rzucam plasterek wedliny, bo go lubie. Jak tak siedzi, zrzuca psu ta wedline z dachu, zeby go denerwowac. Widac, ze kot jest duzo bardziej kminiacy niz moj pies. Rozsmiesza mnie to na maxa, nawet se filmik nagralam.
A ta jebnieta mi mowi, ze daje kotu wedline zeby podszedl do skraju dachu i spadl to moj pies go bedzie mogl wtedy roszarpac....
Brak slow normalnie.
Mowie jej, ze ja bym sie zaczela martwic o siebie, gdyby mi takie mysli w ogole do glowy przychodzily i tak dalej, a ta zaczyna sie wszystkiego wypierac. Mowi ze nie, ze wcale tak nie myslala jednak. No to qrwa o co chodzi? Piec sekund wczesniej opowiadala o niby mojej teorii morderstwa niewinnego kotka, a potem mowi ze nic takiego nie mowila.
W tym momencie uznalam, ze nie ma co czasu marnowac bo sama zwariuje. Przeprosilam szanowna pania za to, ze moj pies BIEGA i czasem szczeknie i zamknelam temat.
A zapomnialam dodac, ze powiedziala jeszcze ze moj maz mial szczescie bo jej syn mial dobry dzien, wiec go nie zabil... Spojrzalam na nia i mowie, no to chyba on mial szczescie ze sie "powstrzymal od zabicia mojego meza", bo spedzil by reszte zycia w pierdlu.
Ona chyba do tej pory nie wie czemu mnie van policyjny do domu przywozi i dlaczego wychodze z niego w mundurze. Normalnie az sie chce wziac taka za reke i zaprowadzic do psychiatryka (ktory jest ode mnie jakies 5 minut z buta). Podejrzewam ze i tam by jej nie pomogli. Pewnie wypuscili ja jako beznadziejny przypadek i osiedlili niedaleko " w razie czego"...
Co za dzien.
Ide Was poczytac![]()
ja też mam sąsiadki zajefajne no ale ta twoja to przekracza norme
.... a rano sie obdzila to miala parowke w pipiemowi ze nie pamieta jak to sie tam znalazlo
![]()



ale z tym parasolemchciałąbym to widzieć ja cię kręce
![]()
Do tego nie jeste w humorze, bo moj m. poklocil sie z sasiadka i wlasnie bylam to odkrecac...
ta historia z parasolem jest zajebista...normalnie pasc ze smiechu mozna..
musze komp wyłaczyć bo burza idzie wielka kurde jak sie rozhula to i u lekarza nic pwenie nie zdziałam

aresztujcie ja za zaklocanie spokoju sasiadom i wsio![]()
....
Kaprycha...historia nie z tej ziemi!
Uzyj moze wladzy i pokaz jej kto tu rzadzi w tym miescie...co?

Dokladnie! Takie sasiedztwo to masakra. Najsmieszniejsze jest to, ze zanim m. sie z nia pokolcil to rozmawialismy o tym, ze chyba czas kupic drugi dom a z ten wynajac, bo w takich warunkach nie chcielibysmy dziecka wychowywac.noś kurka co za dziwactwo obok cibie mieszkaja też mam sąsiadki zajefajne no ale ta twoja to przekracza norme
![]()
Kochana ksiązka telefoniczna i dawaj do ciemnej alejki.. ponoc boli bardzo a sladów nie zostawia..Szczerze powiem, ze przeszlo mi to przez mysl. W koncu zastraszanie jest nielegalne, a ona to probowala chyba zrobic. Chyba jednak wolalabym ja pala sprobowac uleczyc. Moze dzis w nocy ja gdzies dorwe w ciemnej alei.