reklama

starania się - watpliwości..

Tak czytałam, miałam nie pisać, ale jak przeczytałam wątek MOŻLIWE? to nie wiedziałam, czy być wściekłą czy śmiać sie z takiego czegoś. Może jakieś nauki u laski pobierzemy, co? Jak taka sprytna to może cuda potrafi czynić?!
 
reklama
Martynka


No to jestes pewnie podekscytowana ? Ja bym byla. W mojej procedurze tylko sie boje zastrzykow w brzuch. Reszta do przezycia mam nadzieje (no moze pobranie jest gorsze ale co mam zrobic)

Alisko

No chcialabym zeby cud sie zdarzyl. Gdyby sie zdarzylw tym cyklu - to chyba bym na kolanach do Czestochowy zawedrowala:) Ale serduchowalismy 3 dni pzred owu wiec za duza odleglosc. O ile wogole jakies zolnierzyki sie znalazly, bo ich przeciez nie ma:)


Gosia
Ano uderze w kwietniu, moze jakos po swietach, bo musze zaczac wsie testy
 
Lolitko jestem podekscytowana nie mogę się doczekać , po raz kolejny nie mogę doczekać się @ to normalnie zwrot najpierw płacze jak przychodzi a teraz będę się cieszyć jak przyjdzie!:tak:
 
chyba w to nie wierzysz??? ślina zabija plemniki!

W to czy wierze?
Przecież napisałam dokładnie, może laska cuda umie czynić.

Co do śliny to ie wiem o co chodzi, przeczytałam, że paluchem wsadzała, no chyba, ze mężulek nieźle się zagalopował to owszem wiem o tym, że ślina zabija plemniczki.

Napisałam niech zdj testu wstawi. Ale i to będzie takie nie wiarygodne.

Znałam laskę, co by faceta zatrzymać poprzebijała gumy i całe osiedle z niej sie nabijało później bo psełdo przyjaciółka wsio wybadała. Teraz mają chyba już troje dzieciaczków. Ale palcem wsadzać, pierwsze słyszę!
 
Martynko


Slina nie zabija calkowicie plemnikow. Ale czesciowo tak, jak inne lubrykanty wiec na pewno zafasolkowac nie pomaga

Co bardziej smierdzi w tej historii to fakt, ze plemniki "na zewnatrz" zwykle umieraja. Gwaltowna zmiana tempki i brak sluzu to killer......Wiec szanse sa jak 1 do miliona
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry