Ale historia baaardzo zabawna....

Ja jestem juz po tesciku owu... no i poki co potwierdza sie to co o sobie wiem....pojawily sie 2 krechy z tym ze pierwsza jest taka slabiutka....jutro pewnei bedzi ejuz lepiej - niemniej potwierdza sie to co czuje po kosciach...leciutkie skurcze w podbrzuszu zapowiadaly mi zawsze owu (tak mi sie przynajmniej wydawalo) i teoria moja zdaje sie potwierdzac.
Wlasnie wpadl moj mezus do domu.... Pierwsze co powiedzal: "perelko - pamietasz kto sie wczoraj do Ciebie ladnie dobieral? Dzis Twoja kolej



"