zielona.wampirzyca
mamusieńka
mmm- potem, wieczorkiem napiszę ci, co i jak z suwaczkiem, teraz nie mam głowy:-)
sandrahaha- bardzo Ci dziekuję...bardzo, bardzo...
sandrahaha- bardzo Ci dziekuję...bardzo, bardzo...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
mmm- potem, wieczorkiem napiszę ci, co i jak z suwaczkiem, teraz nie mam głowy:-)
sandrahaha- bardzo Ci dziekuję...bardzo, bardzo...



ale napiszę zgodnie z prawdą, że NIE WIEM
każda dziewczyna inaczej pisze o początkach ciąży - tak naprawdę dopóki @ nie ma to jest nadzieja, że się udało. Ja nie mam żadnych objawów a mimo to nie tracę nadziei. Dwa miesiące temu bolał mnie brzuch (podbrzusze ćmiło - jak nigdy) od samej owulki, miałam mdłosci i nie byłam w ciąży. Ale u kogoś innego to mogłoby już oznaczać fasolinkę
Im więcej czytam na ten temat tym bardziej się upewniam, że porównywanie swoich objawów z objawami innych kobiet może być tylko jakąś wskazówką dla nas, ale o niczym nie przesądza. Teraz jak mnie zakłuje albo poczuję ciągnięcie to usmiecham się i myślę "czy to Ty maluszku?" ale jednocześnie wiem, że to nie musi być to. Tak sobie radzę, na razie to się u mnie sprawdza, jestem spokojna i wiem, że jeśli przyjdzie teraz @ to pewnie będę trochę smutna, ale nie będę rozpaczać. Ale się rozpisałam chyba musiałam się wygadać ;-)
Ja juz normalnie nie mam sily prowadzic tych wszystkich obserwacji- mozna sie wykonczyc i tak nakrecic, ze bedzie sie w ciazy, ale urojonej 