reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Tośka32 uważam że warto zrobić, napewno to nic nie zaszkodzi, a może dużo wyjaśnić!!

agniesiar o testowaniu było do zielonej.wampirzycy bo testujemy w ttym samym dniu ale oczywiście za Ciebie też trzymam kciuki...tymbardziej teraz jak owulacja lada dzień wiec owocnych staranek!!!:-) i pozytywnych efektów
 
reklama
:-)tośka32 to zalezy ile się starasz!! Ja robiłam ostatnio badania na hormony ale głównie z przyczyny wykwitów któe pojawiły mi się na żuchwie!! - dermatolog i ginekolog stwierdzili że to może być przyczyną zawirowania z hormonami, chociaz do najmłodszych nie należę więc dziwi mnie fakt u mnie trądziku!! no ale rożnie to bywa!

Ponadto ginekolog powiedziała mi ż ejak do 6 miesięcy się nie uda to mój M musi się badac nasienie bo ostatnio coraz więcej facetów ma problemy, z jakością spermy i jej lepkością. Ale ja się na tym nie znam)) jak powiedziałam to mężowi nie był zadowolony.....:-) wcale mu się nie dziwię!!
 
U mnie tez jakos srednio ze wszystkim, ta jesienna deprecha to jest okropnosc po prostu i jeszcze to czekanie dobija mnie, wslu****e sie w swoje cialo zeby czegos nie przegapic, jakiegos innego niz dotychczas objawu, ale sek w tym, ze u mnie to co miesiac jakos inaczej te bole, klucia i pobolewania wygladaja wiec juz nie wiem w co wierzyc, tak bym chciala zeby sie fasolka pojawila, rozjasnila troche ta paskudna jesien :tak:

Kiciaq, rozumiem Cię doskonale... wszystkim w taką pogodę ciężko jest się zebrać do czegokolwiek... brrr;-) ja pocieszam sie, że z każdym kolejnym dniem coraz bliżej do wiosny...hihihi

Agniesiar-dziękuję.....u mnie zawsze mam pomoc od moich rodziców,więc z pewnością nie muszę sie o to bać...ale jednak takie wątpliwości mną targają...wiem,że jak przyjdzie co do czego to będzie dobrze....

Jagódka, nie wiem co napisać w odpowiedzi na te wszystkie Twoje posty... napiszę więc tylko: jestem z Tobą!!!! Będzie dobrze!!!;-)

hm, martilla, kochana, dzieki, że chociaż Ty się odezwałaś i odpowiedziałaś na mojego posta...czuje się lekko ignorowana na moim własnoręcznie założonym wątku...wiem, że czasu mi brak na pisanie, ale ostatnio kilka razy próbowałam się włączyć do romowy i olano mnie...po prostu super..HALO!!!!!!!!TO JA!!!!WAMPIRZYCA!!!!NIE POŻUCAJCIE MNIE!!!!!!!!!:-(:-(:-(

Oj nie złość się tak Kochana... ja czasami też czułam się zignorowana ostatnimi czasy, ale to zrozumiałe, że jak jakaś rozmowa ostro wrze to ciężko się w nią wbić... ja się nie gniewam...hhihihihi:-D
 
morfologie mialam w maju
a o cytomegalii dowiedzialam sie tu na forum a o toksoplazmoze pytalam gina - uznal ze z pewnoscia mam juz przeciwciala bo mam kota w domu, no i brudne warzywa, owoce z ktorymi mamy stycznosc niemalze na codzien....nie, nie pracuje w warzywniaku :) lekarz uznal ze niejednokrotnie kiedys tam kazdy z nas mial do czynienia z jedzonym jablkiem ocierajac go tylko o koszulke albo z truskawka prosto z krzaka :/

No niestety to nie jest takie pewne, moja koleżanka monia nie dość że ma PCO i bardzo długo walczyła o dzidzię - no i sie udało. Miała psa, kota ale nie miała przeciwciał i niestety w 6 tygodniu ciąży straciła swojego aniołka!!!!

Uważam że twój gin. może sie niestety mylić i bym olała to co powiedział, badanie nie jest drogie ale moim zdaniem podstawowe!!!
 
reklama
A tu króciutka cześć informacji o cytomegali:

Można mnóstwo informacji znaleźć w necie- wklejam krótki urywek:

Nie ma dotąd szczepionki ani też skutecznego leku przeciwko tej chorobie, przebycie jej nie chroni w pełni przed powtórnym zakażeniem, jest główną przyczyną wrodzonych zakażeń noworodków, a także najczęstszą zakaźną przyczyną upośledzeń umysłowych, głuchoty i wielu innych wad rozwojowych. Wszystkie te czynniki sprawiają, że problem jest równie powszechny co niedoceniany i warto przyjrzeć mu się nieco bliżej.

Co to jest cytomegalia?

Cytomegalia jest chorobą wirusową szeroko rozpowszechnioną wśród ludzi na całym świecie. Szacuje się, że w Europie Centralnej 60-80% mieszkańców jest nosicielami wirusa cytomegalii
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry