reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Witam sie porannie!

U mnie 14dc. dziś jade znów podejrzeć moje jejeczko- zobaczymy co i jak.

Wczoraj było przytulanko tak na wszelki wypadek, ale nie sądzę by to był dobry dzień.
 
reklama
no, my też chorujemy, ale szykujemy sie na rocznik 98- cena jeszcze lepsza:-)a autko wyglada tak:KIA SPORTAGE 2.0 16V GAZ (767000416) - motoAllegro
ja choruje na terenowca, moje mężulo też...tylko się zastanawiamy, czy bedzie nas stać na tankowanie- pali ok 17 l gazu na 100 km..zobaczymy, w najgorszym wypadku spocznie na kia shuma...
Zielona fajna ta fura my mamy Opla Vectrę B ,ale ostatnio zaczynam chorować na Hondę HRV tylko ,że A nie ma prawka i ja sama prowadze i nie wiem czy nie za duża dla mnie :-)
 
Cześć Dziewczynki,

zacznę od Kusski... Kochana strasznie mi przykro...:zawstydzona/y:wiem, że pisanie o kolejnym cyklu i kolejnych nadziejach nic nie zmieni... ale co nam pozostało Kochana, jeśli NIE WIERZYĆ, że kiedyś nadejdzie ten dzień jak wszystkie zobaczymy 2 kreseczki...;-)

U mnie też wcale nie najlepiej... dziś 14 dc, z wczorajszych przytulanek jedna wielka dupa... :-( za to dla odmiany była kłótnia... wiedziałam, że przy moim parciu i przy mojej fiksacji..., mój M. długo tego nie wytrzyma...Kilka zdań wystarczyło: "czuję się jak robot..." : "kochasz się tylko dlatego, że chcesz być w ciąży"; " to nienormalne, nikt tak nie robi dzieci"... hohoho... zdziwiłbyś się Kochany... ale ja nic nie mówiąc pojechałam na basen, a tam... siedziałam w wodzie i płakałam... po powrocie do domu, nadal mi nie przeszło... i znowu w ryk... jak małe dziecko, któremu zabrano zabawkę... :-( dobrze, ze ten Mój chociaż trochę czuły jest i ze sie zorientował o co chodzi... zapewnił mnie, że On też bardzo pragnie dziecka, ale to nie jest metoda... poszliśmy spać pogodzeni, ale kolejny dzień w plecy... więc nie oczekuję zbyt wiele po tym cyklu...:zawstydzona/y:
 
Marzi55 nie martw się..ściska Cię mocno i przesyłam troszkę optymizmu!!
To nie jest metoda, myślę, ze w momencie kiedy jesteś w czułej sceneri ze swoim ukochanym nie ma sensu myśleć tylko "jak ja pragnę dziecka" to działa na psychikę i chyba się coś blokuje. Ostatnio moja gin powiedziałą że mam wrzucić na luz i nie myśleć o tym tak obsesyjnie bo to może tylko pogarszać sprawę!!
Także głowa do góry bo będzie dobrze!!!
 
reklama
A ja moglam wstac pozniej i nie zmierzylam temperatury.Moglam bo nawet obudzilam sie na czas ale mi sie nie chcialo.To dopiero drugi dzien cyklu wiec nie ma tak wielkiego znaczenia.Jak ciekawy moze byc drugi dzien cyklu?
Na razie nudy.tak juz chcialabym gdzies pojecac ale nie uwierze dopoki nie zarezerwuje.Mam nadzieje ze bedzie to N.Y. ale nie chce tez nastawiac sie tylko na to bo boje sie ze nie wyjdzie i potem znow rozczarowanie.Zobaczymy.Mysle ze jeszcze jakies poltora tyg musze zaczekac.

kusska-tak przypuszczalam...Czasem czlowiek napatrzy sie na przerozne wykresy an ff i mysli sobie ze wszystko jest mozliwe bo ktos tam tez tak mial ale prawda jest taka ze to sa rzadkie przypadki.Temperatura przy koncowce nie powinna spadac.Zreszta u mnie spadla dokladnie w okolicach @ wiec czego bylo sie spodziewac?Nie wiem czemu tak sie dzieje.Pol roku minelo.

W nastepnym tygodniu ide znow pobrac krew ale wyniki dopiero tydzien po i to telefonicznie sie ze mna skontaktuje.Znow w tym tyg musze odebrac tabletki i tak w kolko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry