Ja mierzyłam temperatury przez ponad dwa lata i u mnie jest tak, że najpierw jest kilka dni śluz płodny (taki lejący się i faktycznie przypomina białko jajka) a potem ten śluz znika, zostaje uczucie wilgotności i dopiero po 2-3 dniach jest wzrost tempki... Więc to chyba pokazuje, że owulacja nie jest dokladnie w te dni ze śluzem ale trochę później?? Czytałam, że nie wiadomo tak naprawdę kiedy jest owulacja, jedynie na monitoringu jest to widoczne. Innych objawów nie mam raczej, czasem mnie jajnik zakłuje ale to mam sporadycznie i w tak różnych momentach cyklu, że nie wiem co to moze oznaczać

chyba nic

Jedyne wyjście dla nas to być w stałej gotowości w czasie dni płodnych bo nie znasz dnia ani godziny