reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
ja leżałam u gina na samolocie i gadłam do niego, że kurcze już mi ta grzybica minęła i dalej się możemy starać... A gin starać? Tu już jest chyba ciąża.... I kazał mi zaczekać do @ i jak nie przyjdzie to przyjść... 22 lutego na dwa dni przed @ nie wytrzymałam i zrobiłam test = ii :-) szczęka mi opadła i u gina i jak test zobaczyłam mimo półrocznych starań... Przez infekcję się wogóle nie spodziewałam i dałam sobie na luz, a okazało się że to nie infekcja tylko zmiany zw z ciążą!


wow!
 
no też byłam w szoku.. u gina to nawet zareagowałam impulsywnie, mówie mu: Co mi pan gadasz... ja już pół roku sie staram i nic.. i jeszcze ta grzybica.. On spokojnie powiedział, żeby czekać na @... Później jak poszłam po testowanku wytłumaczył mi, że czasem tak organizm reaguje na ciążę że się środowisko zmienia w pochwie.. Najlepsze było to, że ja w czasie tej grzybicy przewidywałam swój szczyt... najwidoczniej Ovu była wcześniej - fajne takie pomyłki są :happy:
 
no też byłam w szoku.. u gina to nawet zareagowałam impulsywnie, mówie mu: Co mi pan gadasz... ja już pół roku sie staram i nic.. i jeszcze ta grzybica.. On spokojnie powiedział, żeby czekać na @... Później jak poszłam po testowanku wytłumaczył mi, że czasem tak organizm reaguje na ciążę że się środowisko zmienia w pochwie.. Najlepsze było to, że ja w czasie tej grzybicy przewidywałam swój szczyt... najwidoczniej Ovu była wcześniej - fajne takie pomyłki są :happy:

Co by nie powiedzieć... bajkowa historia... hhihihii.. zgadzam sie na taką pomyłkę!!!:-)

To prawda Marzi.....ale spokojnie i ty bedziesz w ciąży!!!!!!!!! I jeszcze bedziesz narzekac na różne rzeczy!!!!!Trzymam kciuki za twoja fasolkę!!!

A to oczywiste Jagódka że będę narzekac... taka już nasza natura...:-);-)
 
a jakże! skoro już mi nie siedzi na kolanach, to jeszcze zanim pójdę do garów powiem Wam, że nie wiem czy w tym cyklu coś będzie - wcześniej mówiłam, że nie byłam na kontrolnej wizycie u gina a do tego ten cykl miałam jakiś.... dziwny. albo ovu przyszła wcześniej i zbagatelizowałam objawy albo może był bez ovu...
 
reklama
ja leżałam u gina na samolocie i gadłam do niego, że kurcze już mi ta grzybica minęła i dalej się możemy starać... a gin STARAĆ? tu już jest chyba ciąża.... i kazał mi zaczekać do @ i jak nie przyjdzie to przyjść... 22 lutego na dwa dni przed @ nie wytrzymałam i zrobiłam test = II :-) szczęka mi opadła i u gina i jak test zobaczyłam mimo półrocznych starań... przez infekcję się wogóle nie spodziewałam i dałam sobie na luz, a okazało się że to nie infekcja tylko zmiany zw z ciążą!

niezła historia:-)JA jak byłam w pierwszej ciąży- tej pozamacicznej, to zareagowałam płaczem na pozytywny test-pomimo tego, że ciąża była zaplanowana..jak zaszłam w ciążę z synkiem, to wiedziałam o niej już 5 dni przed terminem @- test był pozytywny, ale już nie płakałam..teraz pewnie będę płakała, bo staramy się 8 cykl i trochę jestem zrezygnowana..nawet przemknęło mi przez głowę, żeby zaprzestać tych starań i postarać się najpierw zmienić mieszkanie na większe- ale mój mężuś szybko przywołał mnie do pożądku;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry