reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

U mnie na razie @ nie przyszła, więc piłka w grze hehe Choć podkreślam, że cykl trwa u mnie 30-31 dni, więc to jeszcze nie czas na teściki. Ale wczoraj pobolewał mnie brzuch i było malusieńkie plamienie, więc spodziewałam się @ już dziś. :-) Jak fajnie, że jej nie ma, w ogóle mi ona nie na rękę :-)
 
reklama
pusto z rana.no a ja sie melduje.chyba jeszcze dzien do dni plodnych ale na razie sluzu plodnego nie zauwazylam...A zwiekszylam w tym mc porcje wiesiolka.Poza tym moj chlopak wraca z pracy taak pozno ze w ogole nie wiem jak mam to robic.sama tez nie czuje sie w 100 % najllepiej;nie zebym chora byla ale...
Teraz czekam juz tylko na wyjazd,na wizyte u lekarza (oprocz kluc ja mam od czasu do czasu plamienia w 2 fazie.nie wiem czy to normalne?),na odpoczynek.Nie wiem jak i czy w ogole bede mierzyla temperature na wakacjach bo musialabym wstawac w okolicach 7.no budzic sie.
dzis znow mnie nie ma i potem bede wszystko musiala nadrabiac.wole tak na "swiezo"
 
Ja mierzę tempke codziennie o 4:30:) Jakoś nie mam z tym większych problemów w dni wolne. Budzę się, mierzę temke, zapisuję i idę spać dalej:)

eijf trzymam cały czas kciuki za Ciebie:) Może badania nie będa Ci już do niczego potrzebne... Może to jest Twój szczęśliwy cykl.
 
Nie wiem jak i czy w ogole bede mierzyla temperature na wakacjach bo musialabym wstawac w okolicach 7.no budzic sie.

Ja mierzę tempke codziennie o 4:30:) Jakoś nie mam z tym większych problemów w dni wolne. Budzę się, mierzę temke, zapisuję i idę spać dalej:)

Dziewczyny a nie zdarzyło Wam się zapomnieć jaka była temperatura? :-D Bo mi tak. :-D Nie chce mi się zapisywać, idę z powrotem spać i później już nie wiem... a na termometrze elektr. zdarza mi się coś powciskać nie tak i później nie wyświetla się ta ostatnia mierzona tempka :-D

Ewcia u Ciebie dopiero 10DPO więc wszystko jest możliwe:) Trzymam kciuki zeby sie udało:) A który to cykl staranek?
No jasne... ale dziś był lekki spadek... :dry:
Cykl 4 lub 5 - szczerze mówiąc ciężko dokładnie policzyć, bo w niektóych miesiącach musieliśmy odpuścić - nie widzieliśmy się w te dni, w które powinniśmy, po prostu :happy2:
 
hej dziewczyny
witam się z Wami i od razu lecę do pracy - dziś ostatni dzień, jutro już wolne i wyjeżdżamy na urlop tyugodniowy, wrócę dopiero w przyszłą sobotę... Dostępu do netu nie będę miała, tak więc na jakiś czas stracę z Wami kontakt i raczej nie będę w stanie nadrobić tego, co napisałyście.
U mnie sytuacja niewesoła, w mojej rodzinie są poważne problemy przez które strasznie się stresuję i nie wiem czy będę w stanie wyluzować na wakacjach, a przez to też szanse na fasolkę maleją :-(Najgorsze, że te problemy nie są do rozwiązania w najbliższym czasie (być może potrwają rok lub kilka lat) i mimo, że nie mieszkamy w jednym domku z rodzicami to i tak jesteśmy w stałym kontakcie i się od tych problemów nie będę w stanie oderwać, zresztą nie jestem taką osobą która potrafi się nie przejmować jeśli w najbliższej rodzinie jest coś nie tak :-(Chyba muszę popracować nad sztuką wyłączania myślenia i przeprowadzić na sobie relaksację jakąś...przepraszam że tak smęcę ale nie chcę już tym obciążać męża, nie dość że ciagle mu ostatnio gadałam o dziecku i temu było podporządkowane nasze życie to jeszcze teraz ciągle o tych trudnych sprawach. Trzymajcie kciuki, może dam radę zapomnieć na trochę na urlopie...
 
hej dziewczyny
witam się z Wami i od razu lecę do pracy - dziś ostatni dzień, jutro już wolne i wyjeżdżamy na urlop tyugodniowy, wrócę dopiero w przyszłą sobotę... Dostępu do netu nie będę miała, tak więc na jakiś czas stracę z Wami kontakt i raczej nie będę w stanie nadrobić tego, co napisałyście.
U mnie sytuacja niewesoła, w mojej rodzinie są poważne problemy przez które strasznie się stresuję i nie wiem czy będę w stanie wyluzować na wakacjach, a przez to też szanse na fasolkę maleją :-(Najgorsze, że te problemy nie są do rozwiązania w najbliższym czasie (być może potrwają rok lub kilka lat) i mimo, że nie mieszkamy w jednym domku z rodzicami to i tak jesteśmy w stałym kontakcie i się od tych problemów nie będę w stanie oderwać, zresztą nie jestem taką osobą która potrafi się nie przejmować jeśli w najbliższej rodzinie jest coś nie tak :-(Chyba muszę popracować nad sztuką wyłączania myślenia i przeprowadzić na sobie relaksację jakąś...przepraszam że tak smęcę ale nie chcę już tym obciążać męża, nie dość że ciagle mu ostatnio gadałam o dziecku i temu było podporządkowane nasze życie to jeszcze teraz ciągle o tych trudnych sprawach. Trzymajcie kciuki, może dam radę zapomnieć na trochę na urlopie...


Kurcze no to nie za fajnie, najgorzej jak sie zaczyna wszystko naraz knocic:dry: Ale mimo wszystko mam nadzieje, ze zrelaksujesz sie na urlopie i postarasz nie myslec o problemach, pewnie nawet bedac tu i tak wiele bys nie wskurala, ale wiadomo latwo mowic, mimo wszystko zycze udanego i;-) owocnego urlopu
 
reklama
Sylwiia26 - witamy w gronie kobiet, które zwariowały na punkcie swojej owulacji :-D

U mnie temperaturka nieco w górę...zadziwiające jak teraz pamiętam żeby ją mierzyć:-D 7.30 budzik dzwoni a ja już z termometrem w ręku:tak: ale szyjka twarda i otwarta więc ciąży nie ma:-(:-(:-( Zła jestem na siebie bo już w tym miesiącu miałam kupić test owu ale stwierdziłam, że zaufam swojemu organizmowi ale....jak widać nie warto bo on i tak robi co chce:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry