87zabka
Fanka BB :)
ja tam nic z nimi niegadam tesc to gbor ktoremu niemozna zwrocic uwagi bo zaraz korwoje i sapie a tesciowa niech robi co chce nawet jak mowi do mnie ze ja mam zrobic np dzis obiad to jak go juz robie i gotuje to ona i tak podlazi a to tak i to daj i to takze w rezultacie i tak wychodzi jej obiad a nie moj bo i tak musze robic tak jak ona robi bo inaczej jest zle brrrrrrr szlak mnie tu nieraz trafia ale jakos sie trzymam chociaz przyznam z bolem ze bywalo tu juz tak ze mialam mysli samobojcze przez tesciow ale potem deprecha minela i wrzucilam na luz i mam ich gleboko w d...pieżabka jak Twoi teściowie nie zmienia nawyków zywieniowych to być moze bedziesz ich odwiedzała ic w szpitalu...zawał, udar...cukrzyce juz mają...mozę porozmawiaj z nimi...
