R
RiSiA
Gość
No to u mnie jest straszna burza...z piorunami i wichurami!
I się już dzisiaj nasłuchałam jaką jestem straszną egoistką, nie dosłownie ale tak to odebrałam...i wiem że czeka mnie rozmowa z W. jak wróci, bo ani ja ani on tego chyba nie wytrzymamy.
musisz mu wytłumaczyc, ze to nie jest Twoja wina tylko hormonów. Moj juz to zrozumiał i jak sie pokłócimy mowi ah te Twoje hormonki
Przepraszam.
