reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

pati a może Twój synek mi też mógłby przepowiedzieć czy będziemy mieli synka czy córeczkę? Mi jest wszystko jedno byle zdrowe było:) I czy teraz niedługo czy będziemy musieli troszkę poczekać?
 
reklama
Hej dziewczynki:) Musiałam nadrobić to co wczoraj wieczorem naskrobałyście:)
Mi się chyba owulk przesunęła... Powinnam mieć ją jutro czyli w 14dc ale chyba była wczoraj. Tak mnie strasznie lewy jajnik ( znowu) bolał, ze ból promieniował na całe podbrzusze i az mi słabo z bólu było i czułam się troche tak jak w pierwszym dniu @... Nie wiem czy to była owulka, dowiem się za 2 dni czy ff wykryło owulkę ale męża na wszelki wypadek porządnie zmolestwałam:):):) On się bardzo cieszy ze staranek;) bo zazwyczaj to ja zaczynam grę wstępną a go to kreci:):):)
ahhh Ci faceci. Wczoraj mój mąż stwierdził podczas serduszkowania, ze właśnie robi mi synka:) Poczekamy, zobaczymy:)

Jeśli owulkę miałam wczoraj czyli w 12dc tzn. ze cykl będzie krótszy 26 dniowy, czyli @ powinna przyjść 25.08. Jesli sie nie pojawi to będzie super:) Od 31.08. zaczynamy urlop czyli gdyby w tym cyklu się udało to spędzilibyśmy urlop w trójke:) Ale by było cudownie...
Rozmarzyłam sie;) Czas pokaze. Co ma być to będzie:)

Miłego dnia dziewczynki:)

no to kochana widzę, że nasi mężowie bardzo podobnie podchodzą do sprawy:-)Mój też się cieszy i z mojej iicjatywy i z natężenia serduszkowań...ja mam wrażenie, żę on to by w ogóle mógł codziennie i o kożdj porze, ja znowu nie...mi się musi chcieć, a teraz mam taką motywację, że temperamentem dorównuję mężowi:-p
Mam nadzieję, że uda ci się w tym cyklu i spędzicie urlopik w trójeczkę- tylko obyś całego nie przespała:tak::tak:
 
nie mam pojęcia wisienka, poczekam jeszcze parę dni, pomierzę tempkę i jak dalej będzie wysoko to zrobię test, całe szczęście że w czwartek wyjeżdżamy, trochę odpoczniemy i odreagujemy bo ta niepewność oboje nas wykańcza.
zielona chyba wszyscy faceci są tacy sami ;)
a już prawie 10 dni się spóźnia,ale z wykresu wynika, że owu mogła się przesunąć, zresztą wykres robię od 27 wiec już sama nie wiem :(
 
nie mam pojęcia wisienka, poczekam jeszcze parę dni, pomierzę tempkę i jak dalej będzie wysoko to zrobię test, całe szczęście że w czwartek wyjeżdżamy, trochę odpoczniemy i odreagujemy bo ta niepewność oboje nas wykańcza.
zielona chyba wszyscy faceci są tacy sami ;)
a już prawie 10 dni się spóźnia,ale z wykresu wynika, że owu mogła się przesunąć, zresztą wykres robię od 27 wiec już sama nie wiem :(
ja bym już testowała...zrób test, będziesz spokojniejsza...
 
no to kochana widzę, że nasi mężowie bardzo podobnie podchodzą do sprawy:-)Mój też się cieszy i z mojej iicjatywy i z natężenia serduszkowań...ja mam wrażenie, żę on to by w ogóle mógł codziennie i o kożdj porze, ja znowu nie...mi się musi chcieć, a teraz mam taką motywację, że temperamentem dorównuję mężowi:-p
Mam nadzieję, że uda ci się w tym cyklu i spędzicie urlopik w trójeczkę- tylko obyś całego nie przespała:tak::tak:

Mój mąż jest zachwycony:-) Mi niestety jeśli chodzi o serduszkowanie niewiele potrzeba:-(Starczyło by mi 1-2 razy w miesiącu:zawstydzona/y:a mój mąż mógłby codziennie, zawsze i wszędzie... :szok:No ale cóż. Zauważyłam, że im częściej serduszkujemy tym lepiej się miedzy nami układa... Jakoś tak mniej zestresowani chodzimy:-D
Ja też mam motywację. Mąż sie ze mnie wczoraj smiał bo pół dnia narzekałam, ze umieram z powodu bólu jajnika a wieczorem sie na niego rzuciłam i go zmolestowałam:-):-D:tak: No troszkę czułam ten mój jajnik le nie był strasznie;-) Czasami trzeba sie poświecić dla sprawy:-D
 
reklama
Mój mąż jest zachwycony:-) Mi niestety jeśli chodzi o serduszkowanie niewiele potrzeba:-(Starczyło by mi 1-2 razy w miesiącu:zawstydzona/y:a mój mąż mógłby codziennie, zawsze i wszędzie... :szok:No ale cóż. Zauważyłam, że im częściej serduszkujemy tym lepiej się miedzy nami układa... Jakoś tak mniej zestresowani chodzimy:-D
Ja też mam motywację. Mąż sie ze mnie wczoraj smiał bo pół dnia narzekałam, ze umieram z powodu bólu jajnika a wieczorem sie na niego rzuciłam i go zmolestowałam:-):-D:tak: No troszkę czułam ten mój jajnik le nie był strasznie;-) Czasami trzeba sie poświecić dla sprawy:-D

no to przynajmniej widzę, że nie jestem temperamentowym dziwadłem...mi też 2-3 razy w miesiący by wystarczyły, ale w sumie faktycznie masz rację, przy tak częstym serduszkowaniu zupełnie inaczej wyglądają relacje miedzy nami...nie kłócimy się, chodzimy uśmiechnięci..same pozytywy..i tak już się przez te 3 miesiące przyzwyczailam do natężenia serduszkować, że na trzeci dzień zaczyna mi brakować...tak, że rozwijam się:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry