reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

szczerze powiedziawszy to nawet nie wiedziałam o tym. w sumie to zależy czy ona cierpi na demencję starczą czy nie. ja przechodziłam to- moja prababcia żyła, gdy zmarł mój tata. i miałam do wyboru albo za każdym razem gdy o niego zapytała mówić że nie żyje i widzieć jej łzy, albo mówić że jest w pracy albo coś. i tak zapominała. nie wiem w jakim dokładnie jest stanie ta kobieta, ale ja bym musiała brać wszystko pod uwagę- przechodziłam podobną sytuację.

Jest chora bodajże na serce. Leży w szpitalu ponad miesiąc. Zaczyna się dopytywać o syna,bo raz jeden raz drugi pełnili przy niej "wartę".
Boże. Naprawdę nie chciałabym być na miejscu rodzin tych ofiar. :no:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jest chora na serce. Leży w szpitalu ponad miesiąc. Zaczyna się dopytywać o syna,bo raz jeden raz drugi pełnili przy niej "wartę".
Boże. Naprawdę nie chciałabym być na miejscu rodzin tych ofiar. :no:

może lepiej niech się dowie po pogrzebie, bo mało że przeżywałaby śmierć syna, to jeszcze fakt że zdrowie nie pozwala jej uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych. niech oni ochłona, żeby umieli to powiedzieć. po trochu ich rozumiem, ale tak jak ty nie chciałabym "musieć" o tym decydować i być na ich miejscu. w takich sytuacjach trzeba polegać na znajomości tej osoby, jej reakcji, sile, a takie wiadomości ma jedynie najbliższa rodzina. trudne, ale tylko oni podejmą prawidłową decyzję. jak dla mnie kończy się sprawa prezydenta, a zaczyna się ich prywatna sprawa rodzinna, a nie państwowa. nam też nikt nie wchodzi z buciorami do życia i nie wpierdziela 3 groszy do podejmowanych decyzji. nie będę komentować niczego co nie jest związane z rządem, państwem czy obywatelami. kaczyńscy jako rodzina się teraz liczą, a nie przedstawiciele władzy.
 
jak to fajnie kiedy się komuś wkońcu udaje. wtedy we mnie wzbiera się nowa nadzieja, że ja też wkońcu będę mogła wypowiedzieć te magiczne słowa- jestem w ciąży, zostanę mamą... coraz łatwiej mi czekać :-)
 
jak to fajnie kiedy się komuś wkońcu udaje. wtedy we mnie wzbiera się nowa nadzieja, że ja też wkońcu będę mogła wypowiedzieć te magiczne słowa- jestem w ciąży, zostanę mamą... coraz łatwiej mi czekać :-)

skarbie ja Wam wszystkim tego życzę z całego serca!!!!!:) mnie to autentycznie bardzo zaskoczyło.trochę się boję bo ta nerka boli i brałam antybiotyk w tym cyklu:( myślicie że duży to będzie miało wpływ? w ogóle głupio się czuję.wiem,że Wam ciężko kochane moje i głupio mi się tak cieszyć:*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry