zabka nie obrazilam sie no cos ty... mni epoprostu strasznie denefrwuje ze w opolu nie malym miescie gdzie jest tylu lekarzy nikt nie chce przyjac z dnia na dzien nawet w naglych przypadkach i nawet moj lekarz ktory wie ile przeszlam bo w tamtej ciazy byl ze na caly czas a tym czasem on mnie wysyla do tych debili na ip jak nie przestaniebolec po lekach na zgage... co to za lekarz niby ktory mowil z emozna do niego dzwonic w razie czego... jak nawet nie przyjedzie nie zobaczy co sie ze mna dzieje na ip tymbardziej ze wie co przezywalam i jak przezywalam ze smierc antosia byla dla mnie trauma...

postanowilam ze zmieniam lekarza znalazam juz kobiete ktora ma lepsz eopinie od neigo bierze o 10 zl wiecej i ponoc nie ma problemu i nawet jak cos sie dzieje mozna w kazdej chwili do niej przyjsc i zbada ... oby to byla prawda jak pojde do niej pierwszy raz to sie bede pytala jej czy sa takie mozliwosci w jakim szpitalu pracuje i takie tam inne. mam nadzieje ze bedzie traktowac mnie "specjalnie" jak opowiem jej co sie wydarzylo i nie bedzie mnie brala za panikare nawet gdy jakies objawy beda normalne a poprostu ich nie znalam ...
boje sie tylko o ten zoladek zeby to wzody nie byly....