lopop
Szczęśliwa mamusia
no to może kasowo mniej wszystko wyjdzieja chodzę do mojego ginka prywatnie, ale on też jest lekarzem w szpitalu i przyjmuje w poradni "rozrodczości" i kazał mi się zapisać i poszłam tam ostatnio normalnie na NFZ
gratuluję 1000 posta
no ale poprawilam
chociaż takie gratulacje podnoszą na duchu
wiesz jakbym miała na wszystkie wizyty chodzić prywatnie to nie wiem czy bym nie zbankrutowała 