reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

kochane ja juz musze znowu zmykac bo o 11 mam zebranie w przedszkolu w sprawie wycieczki a musze jeszcze wlosy sobie zmyc i obiad dokonczyc i ogarnac mam nadzieje ze sie wyrobie pa kobietki do wieczora

aaaaaa, no tak :-D żabka będzie opiekunką na wycieczce :-) szykuj się, szykuj :-)
 
reklama
Ewelinko na pewno z dzidzią wszystko ok.
A co to wogóle znaczy że brzuch się stawia ? Bo już kiedyś o tym słyszałam ale nie mam pojęcia jak to zaobserwować.
Daj znać po wizycie.

Żabko to zbieraj się bo już czasu mało.

Agutka takie dwie urocze kobitki jak Ty z Zuzią na pewno sobie dadzą radę z przewiezieniem psiaka w pociągu ;-)
 
uciekam na pół godzinki. muszę skoczyć do sklepu, bo Grześ mi wybabrał całą bułkę tartą jak ostatnio na rybki jechał i nie mam z czego zrobić panierki do kalafiora- Grześ sobie na obiadek zażyczył, na szczęście mu się przypomniało że bułkę tartą wziął do zanęty ( ach te jego łowienie, kukurydzę do sałatki też mi podebrał i nafaszerował nią rybki :-p)

ech, ale się narobiłam- poodkurzałam cały dom, bo ten styropian to nawet w łazience i ubikacji był :rolleyes2::rolleyes2:
co za beboki z tych kotów- takie nasze małpiszony (jak to z Grzesiem mówimy :-p )

brzuch znowu boli- tak dziwnie, nigdy tak nie bolał, nawet na @. jak to nie fasolka, to się wścieknę, bo to by oznaczało, że te leki mają na mnie taki wpływ- a to mi się nie podoba, bo ból jest irytujący :oo::oo:
dla fasolki to wytrzymam, ale jeśli to te leki to im normalnie do tyłka nakopię (o ile znajdę jakiś tyłek :-p i zresztą co mi to da? :cool2::cool2: )
boli mnie też cała kość ogonowa i pipka też mnie jakoś tak od środka pobolewa :sorry2::sorry2: ( sorki za szczegóły :-p) w autosugestie nie wierzę, żebym to sobie niby wymyśliła, a trudno mi się też nastawić na fasolkę (bo jak się człowiek tyle stara, to ciężko wierzyć, że się wkońcu udało :hmm::hmm: ale jeszcze parę dni i się okaże :blink::blink: niby termin na poniedziałek, ale jeśli by się nie udało to i tak będę musiała dłużej poczekać, bo nie wiadomo po jakim czasie od odstawienia dupka by przyszła @. wczoraj wieczorem wzięłam ostatnią dawkę.

Agutka a u ciebie jako? @ się rozkręca, czy zgrywa się dalej?

to jak tu taka cisza, to ja idę zrobić kotom żarełko- puszkę im dam, bo mają suchą karmę w misce i już łażą obrażone :-p w sumie tylko kocurek, bo on taki wybredny. Pićka to zżera wszystko co suche- psią karmę (nawet worek przegryzie), krakersy (jak dzisiaj rano), nawet mi zeżarła kilka kromeczek tego chlebka żytniego takiego (takie a la wasa tylko podróba)- i wszystko to podjada jak mają michę pełną żarła ( żeby nie było, że koty głodzę :-p)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Agutka a Ty gdzie jedziesz? :) sie tak nie przejmuj przecież można przewozić pociągami i koty i psy.. to wiem bo sama jeździłam a moj tato był kolejarzem ;)
daj znać jak sobie poradziłaś :)))))
no i @ precz! ;)

Pozdrawiam was girls
odebrałam juz wyniki i są okej:)
 
no, ja jechałam z owczarkiem moim w zeszłym roku, bo pojechaliśmy do weta i nam auto padło, a nikt nie odważył się nas podwieźć, a jakoś trzeba było do domu wrócić :-D a do autobusu to już nie dało rady :-p plus był taki, że mieliśmy dużo wolnego miejsca, bo większość ludzi się bała. ci co się nie bali, to zostali czule poślinieni i zmuszeni do przytulania naszego psa ;-) zwłaszcza dzieci, przed którymi nasz misio padł na plecy w pozie "jestem twój" :-p

kinga- super że wyniki są dobre :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry