reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Rozumiem, bo sama trochę uciekam żeby wyluzować!!! Nadal nie podiełam decyzji co robić do lekarzy mi się nie śpieszy, jesteśmy umówieni z koleżanka która pracuje w domu dziecka! I oboje coraz bardziej tęsknimy za dzidziusiem!!!...........

Więc co adopcja?
Ja do lekarza chodzę regularnie, jestem zmuszona raczej ale już nie konkretnie w kierunku dziecka.
Mam w macicy coś, 4 mm i lekarz nie wie czy to polip czy mięśniak. Ostatnio miałam takie usg z kontrastem, coś jak hsg (chyba sonohisterografia to się nazywa) ale to się robi tylko do macicy i nic nie wyszło. Teraz mam mieć histeroskopię.

ostatnio wogole sie cicho tu zrobiło :(

No cóż ja to z braku czasu tu nie zaglądam ale czasami to marze o tym żeby sobie posiedzieć z kawką na forum. A tak dziś jestem w pracy i mam luz więc sobie zaglądam.

Kochana ja myslałam, że juz Ci się udało!!! Pijesz jakieś ziółka, ja muszę wrócić do moich, bo w tym cyklu jakos odpuściłam!!!

Ziółek nie piję, wogóle jakoś z tą dzidzią trochę odpuściłam ale chyba przez to że jestem zapracowana, dodatkowo syn M jest u nas często i na niego przelewam uczucia macierzyńskie. Siedzi dziś ze mną w pracy bo M tez pracuje ale Mały jest tak grzeczny jakby go nie było.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Oj tam. :-) Ja już to od kilki dni czułam. :tak:

Ziółek nie piję, wogóle jakoś z tą dzidzią trochę odpuściłam ale chyba przez to że jestem zapracowana, dodatkowo syn M jest u nas często i na niego przelewam uczucia macierzyńskie. Siedzi dziś ze mną w pracy bo M tez pracuje ale Mały jest tak grzeczny jakby go nie było.

Trochę myślimy o adopcji bo ja juz bym chciała starsze dziecko z którym mogę porozmawiac po za tym nadal nie wim co mi dolega, i kiedy i czy w ogóle uda mi się być w ciąży???

Fjnie, ż masz kogoś kim możesz się zaopiekować zawsze to jakaś opcja dla wyładowania instynktu!!!

Oj tam. :-) Ja już to od kilki dni czułam. :tak:

No proszę komp mi świruje i zjadło odp dla Ciebie! pytałam czy robiłaś juz jakieś badania czy jeszcze czekasz???
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ziółek nie piję, wogóle jakoś z tą dzidzią trochę odpuściłam ale chyba przez to że jestem zapracowana, dodatkowo syn M jest u nas często i na niego przelewam uczucia macierzyńskie. Siedzi dziś ze mną w pracy bo M tez pracuje ale Mały jest tak grzeczny jakby go nie było.
wiesz u mnie ten z szubina powiedział że mam małego żylaczka na macicy to w niczym nie przeszkadza no ale zmartwiło mnie to że poprzednicy nie widzieli tego
Trochę myślimy o adopcji bo ja juz bym chciała starsze dziecko z którym mogę porozmawiac po za tym nadal nie wim co mi dolega, i kiedy i czy w ogóle uda mi się być w ciąży???

Fjnie, ż masz kogoś kim możesz się zaopiekować zawsze to jakaś opcja dla wyładowania instynktu!!!
fajnie popieram taką decyzję bo jak mi się nie uda to też adoptujemy mój M jest za tym bardzo bo jego tata miał też dzieci aż 3 przysposobionych i każde wyrosło na ludzi
wydaje mi się że taki najlepszy wiek to 3-6 lat na adopcję bo już taki synuś/córcia jednak w domku przy Tobie się kręcą i dużo pomogą i bardzo kochają
a drugie przyjdzie samo
 
Trochę myślimy o adopcji bo ja juz bym chciała starsze dziecko z którym mogę porozmawiac po za tym nadal nie wim co mi dolega, i kiedy i czy w ogóle uda mi się być w ciąży???

Fjnie, ż masz kogoś kim możesz się zaopiekować zawsze to jakaś opcja dla wyładowania instynktu!!!

Ja o adopcji nie mam co myśleć, M by się nie zgodził bo wiem że nie jest w stanie na dzień dziesiejszy zaakceptować nie swojego dziecka. Może jeśli faktycznie było by tak że przez parę lat by nam się nie udało to kto wie. Jeszcze invitro zostaje.
Ja w sumie syna M traktuje jak swojego i Mały bardzo mnie lubi, miło jak się pomyli i mówi do mnie mama. W sumie zajmuje się nim lepiej niż własna matka ale wiem że to jej dziecko i nigdy moje nie bedzie.

wiesz u mnie ten z szubina powiedział że mam małego żylaczka na macicy to w niczym nie przeszkadza no ale zmartwiło mnie to że poprzednicy nie widzieli tego

U mnie to mięśniak lub polip, nie wiadomo. Lekarz powiedział że to może być przeszkodą dla zagnieżdzenie i zmniejsza zajście w ciąże o jakieś 10% aczkolwiek nie musi być przeszkodą.
Może po tym badaniu coś wyjdzie tylko mam nadzieję że nie padnie decyzja że trzeba to wyciać, pocieszam się że to nie rośnie. Fajnie jak bym zafasolkowała teraz to bym wogóle nie miała tego badania.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
ale dzisiaj sie dowiedziałam że parę kobietek tak w granicy wieku 35-42 są w ciąży jedne z drugim, trzecim i przerwszym hihihi więc wszystko przed nami kochane
jednak może to jest magiczny czas...:)

cześć tasiulka i ja uciekam bo chory synek woła
jeszcze jestem piszcie coś
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry