• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Ja zawsze powtarzam że dziecko im brudniejsze tym szczęśliwsze!
Mojej chrześnicy zawsze pod blokiem pozwalam skakać po największych kałużach...oczywiście pod blokiem coby można było za chwilę wrócić do domu i dziecko przebrać w suche ciuchy.
Mam koleżankę która dzieci na spacer zabiera ubrane jak do kościoła i ciągle tylko krzyczy na nie " nie biegajcie, bo się przewrócicie i ubrudzicie". Już pare razy zwróciłam jej uwagę po co tak robi że najlepsze ciuchy na plac zabaw ubiera...ale ona dalej swoje robi. Nie moje małpy nie mój cyrk. Tylko że czasami to mnie to jej darcie już denerwuje.
 
fakt- głupie to jak cholercia. najlepiej dziecko ubrać w jakieś szmaty, co by ich szkoda nie było i tyle. niektórzym w głowie tylko, co ludzie powiedzą jeśli ich dzieci będą ubrane jak obdartusy. a ja to mam głęboko w pipce :-p jak jest okazja to się człowiek porządnie ubiera. ja w domu chodzę w wyciągniętych spodniach (wiesz, w miejscu kolan to pomału namioty są ;-) ), czasem jakieś pofarbowane koszulki. a co ja mam po domu jak księżna chodzić? jak ktoś przyjdzie bez zapowiedzi to też to pierniczę- przebierać się na chwilę? mamy takich przyjaciół, że równie dobrze mogłabym w usmalonych ciuchach chodzić- im to wisi, bo czy szata zdobi człowieka? a obcymi się nie przejmuję. czasem muszę po coś do sklepu wyskoczyć, to tylko zakładam bluzę i lecę- włos poczochrany, spodnie wyciągnięte. i co? jak mnie nie znają to nic im do tego, a jak znają to wiedzą, że nie zawsze wyglądam jak czarownica (bo najgorzej z włosami- kupe czasu trzeba je układać, to ja mam się do sklepu pindrzyć :-p )
 
A ja właśnie teraz jestem jakaś taka wyczulona na swoim punkcie i właśnie muszę się pindrzyć nawet w domu...
Ostatnio to się nawet poryczałam i tak pół godziny wisiałam W. na ramieniu...i jak mu po 30min powiedziałam że ryczę bo uważam że jestem brzydka i źle się czuję sama ze sobą to myślałam że mnie zabije...Ot uroki ciąży...ciężko jest zaakceptować przybywające kg, pojawiające się delikatnie rozstępy etc...

A teraz to się śmieję sama z siebie :-D :-D :-D bo ja tak beczałam jakby się jakaś tragedia wydarzyła.
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkie Kobietki:-)
Przepraszam, że wchodzę Wam w dyskusje, ale chciałabym dołączyć do Grona Starajacej się:-) i już niedługo będę wiedziała czy jestem w ciąży:-)
Pozdrawiam wszystkie czytające:-)
 
ostatnio jak jechaliśmy na ten roczek. całą szafę wywaliłam, bo bluzkę w której chciałam iść Grześ skrytykował i tyle. i płacz i nerwy i rzucanie ubraniami. wszystko było na ziemi, bo co brałam to nie pasowało do żakietu albo na odwrót. i jeszcze pogoda durna. biedny mój Grześ był :-p i to było w czasie gdy brałam dupka, tydzień przed @ i taka się kumulacja zrobiła.
ja to mam znowu dni, że czuję się bezużyteczna- że za gruba, zbyt kręcone włosy, duże stopy i nie umiem butów kupić, duże cycki i połowy ubrań już nie założe i co najgorsze, że nie powinien ze mną być, tylko znaleźć sobie dziewczynę ładniejszą, mądrzejszą, chudszą i taką, która zajdzie w ciążę i da mu dziecko- bo ja widać nie mogę. i na co to zwalić? ty masz ciążę i hormony, a ja na głupotę tylko i wyłącznie :-D
 
Czy u którejś bolały sutki (tylko gdy je się dotykało)?? Jeden mnie mocniej boli a drugi słabiej. Czy może to być objaw wczesnej ciąży??
Staramy się z mężem już piaty miesiąc, ale dopiero teraz zaczęło mi się tak dziwnie robić z tymi sutkami.
Zawsze przed @ bolały mnie piersi i wiedziałam ze nadchodzi, a teraz nie bolą piersi tylko sutki. W poniedziałek mam termin @ i siedzę jak na szpilkach.
 
Czy u którejś bolały sutki (tylko gdy je się dotykało)?? Jeden mnie mocniej boli a drugi słabiej. Czy może to być objaw wczesnej ciąży??
Staramy się z mężem już piaty miesiąc, ale dopiero teraz zaczęło mi się tak dziwnie robić z tymi sutkami.
Zawsze przed @ bolały mnie piersi i wiedziałam ze nadchodzi, a teraz nie bolą piersi tylko sutki. W poniedziałek mam termin @ i siedzę jak na szpilkach.

ja niestety nie pomogę, bo jestem dalej starającą się i w ciąży nigdy nie byłam. może jak zafasolkowane wrócą, to będą mogły pomóc :-D
 
reklama
bunia u mnie też w większości to głupota i przejmowanie się sprawami które teraz nie są najważniejsze. Ale zawsze się dobrze ze sobą czułam, lubiałam o siebie dbać a teraz czuję że wymykają mi się niektóre rzeczy spod kontroli, że nie zawsze mam nawet ochotę na to aby nad sobą popracować, że wkurzam się na rozstępy mimo że smaruję się Mustellą regularnie a i tak czuję że wyłażą...I na co mi to ? W czym mi to pomoże ? W NICZYM! I chciałabym się odchudzić ale teraz muszę o tym zapomnieć.
Denerują mnie te tony tabletek które muszę łykać.... i takie tam wiele innych...
Ehh...bunia zachodź w tym cyklu, urodzimy podobnie i później będziemy się dietami mobilizować.


Zizi16 bolące cycki u mnie były obajawem ciąży. A kiedy masz termin @ ?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry