reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Powiem Wam że mój maż cały czas wierzy i mówi ze wie iż jestem w ciąży, on nie wierzy testom, mówi że nie dają 100 procentowej pewności, twierdzi że widzi zmiany i nie tylko on.
 
Robale dziekuj az mi sie poplakalo. Jestem bardzo podbudowana i wzruszona. To forum przyda mi sie bo popadam w depresje, a takie osoby jak wy zawsze dobrze dzielaja na mnie. Dziekuje. Ja juz wybralan kolyske i chyba kupie ja jak pojedziemy do amsterdamu. Wtedy juz musi sie stac...
 
czekam az splyna wszystkie wyniki i wtedy mam zadzwonic(tzn wszystkie ktore mialy dzis splynac).oczywiscie na bete nie moge sie doczekac choc podejrzewam ze znow nici.no a potem lece do lekarza niech cos przepisuje.dziwi mnie bo przeciez lykam witaminy ale moze to za malo?troche sie denerwuje choc niektore wyniki sa ok.teraz mi przyszlo na tarczyce chyba i sa ok
p.s.bessa ty tez z nl bylas?mnie tu troche nie bylo bo na wakacjach jestem wiec nie pamietam ktora to byla
Tak mieszkam 3 metry ponizej poziomu morza w Holandii.
 
eijf- luz blus...bez paniki, wyniki beda ok...mi płęć dziecka jest obojętna..miło byłoby mieć parkę, ale z drugiej strony drugi chłopiec też sowodowałby gigantyczną radość, zwłaszcza ze strony męża, bo tam w rodzinie same dziewczyny- nasz niuniu to jedyny chłopiec przekazujący nazwisko:-)
 
bessa ja tez z nl
jagodka no nie ma jeszcze!splywaja wyniki a tego nie ma do cholery.w sumie czuje ze @ idzie ale chce to widziec!czy to sa juz ostateczne wyniki?czy beta moze sie mylic?czy mozna ja za wczesnie zrobic?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry