reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
dziewczyny ja chyba zwarjuje, generalnie starania mieliśmy zacząć od przyszłego roku, chciałam podejść do tego z głową, porobić badania, wyleczyć jeśli coś trzeba. Jeśli by się okazało, że się udało tym razem, w pewien sposób można mówić, że nie jest to ciąża do końca zaplanowana. Ale ja zaczynam świrować. Wiem, że mam małe szanse na zajście tak po prostu, czas mi się dłuży niemiłosiernie, chciałabym żeby był już piątek, chciałabym już zobaczyć dwie kreseczki.... czytam to co napisałam i wiem, że jest trochę chaotycznie ale mam nadzieję, że da się zrozumieć. JA JUŻ NIE CHCĘ CZEKAĆ DO PRZYSZŁEGO ROKU, JA JUŻ CHCĘ POD SERCEM NOSIĆ MOJĄ FASOLKĘ
 
To ja teraz akurat mam 3 cykl, kiedy się staramy.uuu to jakby co czeka mnie w następnym miesiącu wizyta u gina.



Żyłki to podobno dobrze, jak widać na piersiach, a brodawki masz ciemniejsze też???


dziewczyny straszne te historie o tych maluchach , które się rodzą, a potem dla rodziców nie istnieją. Ale zauważcie, że czasami pokazują rodziny wielodzietne, gdzie są straszne warunki zyciowe, dzieci głodują, rodzice bez pracy i tam dzieci rodzą się prawie rok po roku. A w rodzinach gdzie te warunki dziecko miałoby świetne, to często jest brak dziecka, albo jedno tylko. Smutne to:-(
może nie tyle brodawki co takie dziwne obwódki
 
dziewczyny ja chyba zwarjuje, generalnie starania mieliśmy zacząć od przyszłego roku, chciałam podejść do tego z głową, porobić badania, wyleczyć jeśli coś trzeba. Jeśli by się okazało, że się udało tym razem, w pewien sposób można mówić, że nie jest to ciąża do końca zaplanowana. Ale ja zaczynam świrować. Wiem, że mam małe szanse na zajście tak po prostu, czas mi się dłuży niemiłosiernie, chciałabym żeby był już piątek, chciałabym już zobaczyć dwie kreseczki.... czytam to co napisałam i wiem, że jest trochę chaotycznie ale mam nadzieję, że da się zrozumieć. JA JUŻ NIE CHCĘ CZEKAĆ DO PRZYSZŁEGO ROKU, JA JUŻ CHCĘ POD SERCEM NOSIĆ MOJĄ FASOLKĘ
chyba wszystkie tak czujemy...
 
dziewczyny ja chyba zwarjuje, generalnie starania mieliśmy zacząć od przyszłego roku, chciałam podejść do tego z głową, porobić badania, wyleczyć jeśli coś trzeba. Jeśli by się okazało, że się udało tym razem, w pewien sposób można mówić, że nie jest to ciąża do końca zaplanowana. Ale ja zaczynam świrować. Wiem, że mam małe szanse na zajście tak po prostu, czas mi się dłuży niemiłosiernie, chciałabym żeby był już piątek, chciałabym już zobaczyć dwie kreseczki.... czytam to co napisałam i wiem, że jest trochę chaotycznie ale mam nadzieję, że da się zrozumieć. JA JUŻ NIE CHCĘ CZEKAĆ DO PRZYSZŁEGO ROKU, JA JUŻ CHCĘ POD SERCEM NOSIĆ MOJĄ FASOLKĘ

Andziak, mam jak Ty!!! nie jesteś sama... wariuję...:zawstydzona/y:

Z tego żalu Kochane, poszłam kupic sobie Lila Starsy!!!:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry