reklama

Staranka od stycznia 2012.

Grzanka ja mysle ze jesli Jestes osoba religijna i Ci to przeszkadza albo mamie tej dziewczynki to moze faktycznie odpusc. Dla mnie osobiscie to nie bylby problem.

Ja sie umowilam na srode do gina. Zobaczymy co wyjdzie z tymi moimi jajnikami.

Agrafko witaj z powrotem!! :-)
 
reklama
wiecie co nie obraźcie sie ale co ma religia do jakiś głupich zabobonów? to w co wierzycie w Boga czy w zabobony ? bo w jedno i drugie nie mozna ;];]
dla mnie to głupota i inne tego typu podobne tez ;p

a co do chrzcin to moją córke ochrzciłam, ale pożałowałam tego zaraz po zakończonej mszy, ale czasu nie cofne
 
Ja wlasnie mam mieszane uczucia co do chrzcin. Chcialabym zeby dziecko samo mialo mozliwosc wyboru czy tego chce czy nie. Ale znajac mojego A to oprocz slubu koscielnego to pewnie i chrzciny bym chcial...
 
a my nie mamy kościelnego i też jestem zadowolona z tego faktu :)
w sumie to moj sie zastanawiał czy chrzcić czy nie, ale ja sie uparłam a teraz żałuje
ale cóż.. drugie dziecko pewnie tez bedzie trzeba ochrzcic... ;/
 
no nie o to chodzi ze w ciazy wiem w zabobony osoba wieżaca nie wierzy
mama malej rowniez nie wiemy w zabobony, u nas koscielny i dzieciaczki beda chrzczone...
 
U nas grzanka podobnie, kościelny za nami, a dziecko na pewno będzie chrzczone - co z tym zrobi w dalszym życiu, to już bedzie jego wybór:) ważne jedynie żeby rosło na dobrego człowieka:)
 
grzana moja przyjaciółka chrzestna Oliwii była w czwartym miesiacu jak chrzciliśmy Oliwie odsaw zabobony na bok tylko radzę nie mówić ksiedzu ze jestes w ciązy bo to może skomplikować sprawę jak traficie na durnego jakim jest nasz to może sie nie zgodzić
Agrafka witaj ponownie :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry