Witajcie

Nie czytałam od piątku i przez ostatnie 1,5 godziny nadrabiałam grzecznie zaległości

Teraz już jestem na bieżąco!!
BRANETKA WIELKIE GRATULACJE!!!!!
Ja byłam u rodziców 400 km dalej i na ślubie kuzyna, także weekend mi zginął w mgnieniu oka i nawet się nie zorientowałam, że powinnam była odpocząć. A tu wypoczęta z pewnością nie jestem, a od rana znowu w pracy

@ mi się skończyła wczoraj (była bardzo punktualna, a po sardynce ani śladu) - a piersi bolą i swędzą zupełnie nie wiem o co chodzi - czy to możliwe, że po skończonej serii castangusa tak jest??
Moi rodzice, którzy normalnie o nic nas nie pytają tylko czekają aż sami im powiemy jak będziemy mieć ochotę, to wczoraj nie wytrzymali i zaczęli dopytywać, kiedy zostaną dziadkami i że to chyba najwyższy czas bo już stara jestem, ech...ale ja bym chciała im powiedzieć że będą dziadkami...a tu nic z tego. Tylko się po cichu wykręciliśmy, że jak przyjdzie na to odpowiedni czas

Oczywiście przez moment była strasznie zła i smutna, że mnie o to pytają ale oni to akurat z dobrej woli i nie mają nic złego na mysli. Więc jakoś to przełknęłam.
Coś Sihaya się nie odzywa.
Mynia, dobrze że z Figielkiem masz już sprawę załatwioną teraz nic tylko brykać sobie może, a i Ty już myśleć o tym nie musisz. Teraz już tylko szybciutko sie przeprowadź i możesz spokojnie pączkować - będzie pełnia szczęścia

Sailor, Królewna przykro mi że to jednak jeszcze nie ten cykl.