reklama

Staranka od stycznia 2012.

Myniu jak bym mogła to już by mnie w pracy nie było :-D ale niestety osoba, która mnie zastępuje jest na urlopie i nie mogę wyjść wcześniej tylko w nagłych przypadkach, nie mogę nawet urlopu wziąć w tym czasie chyba, że pilna sprawa :tak:
 
reklama
Bardzo mi przykro Agnieszko :-( że @ przylazła, mi się skończyła wczoraj :-D tym razem długo u mnie nie zabawiła :-)
Trzymaj się kochana, mam nadzieje, że córcia Twoja nie złapała nic poważnego :-(
 
Agnieszko prosze o uśmiech zobaczysz bedzie dobrze i teraz ty bedziesz iala 2 krechy

uśmiech.gif
widocznie jeszcze nie czas na fasolke

drugi cykl z rzędu mam tak że moja faza L trwa 14 dni nigdy nie maiłam takiej długiej
 
witajcie
agnieszka współczuje najgorszy jest ten pierwszy dzień @ człowiek czuje tylko pustkę ale potem już zleci będzie nowa nadzieja, u mnie kolejny negatyw
piersi cięzkiei troche sutki wrażliwe małpa idzie że hoho nienawidzę tego czego nas to spotyka fuck
 
Mgiełko trzymam kciuki żeby jednak nie przyszła &&


Znalazłam ładny wierszyk

Małe szczęście mieszka tak daleko
nie mogę go dotknąć ale było tak blisko
bo pod moim sercem.
Wyglądało jak blade słońce
i bezpowrotnie dawało o sobie znać
było jak dotyk różdżki zaczarowanej wróżki
tak miły i delikatny.
Już czułam jakbym miała dwa serca
nie martwiłam się, myślałam: jakoś to będzie
zaopiekuje się tobą matka ziemia
a szum wiatru będzie twoim przewodnikiem
i ja też będę prawie zawsze blisko
nauczę cię jak żyć jak kochać...
pokażę ci piękny świat którym będziesz się zachwycał
mimo całego tego rozgardiaszu na ziemi - myślałam.
Pokocham cię nie dam cię nikomu skrzywdzić
zawsze będę chcę chować pod swoje skrzydła
tylko się nie bój daj mi swój strach w prezencie.
Poradzimy sobie razem będzie nam raźniej
będziemy jak dwie zakochane w sobie gwiazdy.
Powiedziałby nie jeden że już ciebie nie ma...
Patrz mymi oczami i widzisz płyną w nich łzy
spotkało mnie szczęście.
W pewnym momencie zechciałeś odejść
uroniłam morze łez i nie jedną łzę jeszcze uronię.
Teraz wiem, że jesteś...



Moja prośba o Cud”

Ciężko dalej iść przed siebie,
ciężko przyjąć taki los,
więc Ty, Boże przyjdź w potrzebie,
Ty mi pomóż przyjąć cios…

Czym ja, Panie, zawiniłam?
Czy odpowiesz dzisiaj mi?
Że być Mamą tylko chciałam?
Że Dziecina mi się śni?

Że chcę tulić, chcę całować,
miłość memu Dziecku dać?
Że chcę radość ofiarować,
sercem przy mym Dziecku trwać?

Więc Cię proszę dzisiaj Panie,
Otrzyj z oczu moich łzy…
W serce moje wlej nadzieję,
że narodzin przyjdą dni…

Że doczekam tej godziny,
gdy zaświeci słońce nam,
że usłyszę słodkie: ”Mama”
i zapomnę smak mych ran…
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry