Cześć dziewuszki

Nie wiem co m się ostatnio w domu z kompem dzieję, że jak chcę pisać na bb to zawiechę łapie. A tyle Wam wczoraj chciałam napisać...
Sihai chciałam napisać, że kotek cudny, że Fisiek jak był mały miał taki sam wąski pyszczek jak on a teraz ma mordkę jak lew:-) Szeroką, męską taką
Agacyndzie chciałam napisać, że pierścionek śliczny, mi się tez ten podobał jak przeglądałam pierścionki. Jeszcze chciałam Agacyndzie napisać, że licząc na wywołanie jakiś efektów powiedziałam wczoraj S., że się zaręczyłaś i że tylko ja tu zostałam niezaręczona. Oczywiście fakt ten został przemilczany i nie zrobił na nim żadnego wrażenia... chłopy... ;-) a raczej dziady...
Ale za to rozśmieszył mnie S. bo ja do niego coś mówiłam i mówię "Stevenku" a on do mnie "Aniaku" no uśmiałam się... ale w sumie logicznie powiedział
Dziś u mnie skok ale jakiś podejrzany, śluzu ostatnio nie obserwowałam codziennie więc nawet nie wiem czy to jest skok po szczycie objawu śluzu czy nie... i w ogóle nie ma się czym jarać bo ostatnio taki skok u mnie też nie wiele znaczy... Ku zaburzeniom raczej przesłanek nie ma, nie wiem skąd taki skok...
Do lekarza idę dziś na 16:05

Ale wątpię, żeby on coś mi zaradził... bo skoro na USG wyszło że dobrze to na te bóle pewnie nic nie można wymyślić... Na badania hormonów to lekarze niechętnie dają skierowania a nawet jakby dał to wątpię, żeby z tymi bólami hormony miały coś wspólnego. Jedyne moje podejrzenie to, że to nieudane podejścia do owulacji są tak bolesne...