reklama

Staranka od stycznia 2012.

dziewczyny zaczynam świrować, zaczynam się bać ze coś się dzieje ale nie w dobrą stronę bo piersi mnie dzisiaj przestały boleć , ja nie wytrzymam tyle czasu do kontroli i chyba pójdę szybciej do lekarza


wiem głupia jestem ale po prosu się boję .
na pewnowszystko będzie dobrze
 
Ostatnia edycja:
reklama
Agnieszko ja tam podczytuję zaciążone od czasu do czasu i często tam dziewczyny piszą że jednego dnia (.)(.) bolą następnego nie potem znowu bolą :tak: będzie dobrze kochana

Noelle a u mnie oczekiwanie na owulkę i 17 września małża badamy już zarejestrowany ;-)
 
Pianko narazie nie będę kochana testować, poczekamy kilka dni zobaczymy, ale już się nie nastawiam.
Agnieszko jeśli Cię to uspokoi to idź do lekarza, albo chociaż zrób sobie betę to zobaczysz czy przyrasta, a tak na pewno jest.

Ja dziś mam smaka na mięsko w sosiku ciemnym i ziemniaczki, aż mi ślinka już cieknie, byle do 16 :)
 
naczytałam się forum o tych pustych pęcherzykach ,wiem głupia jestem ,ja po prostu nie che pochodzić tego drugi raz


Margotko kochana a Ty nie testujesz ten spadek u Ciebie to mogło być zagnieżdżenie:)
 
Margotko odpuściłam sobie ten cykl. Mierzę bo lubię, testy owu robię co by zobaczyć tylko czy wróciła po clo do 17dc bo podczas brania miałam szybciej...a teraz nie wiem kiedy. Nie biorę wiesiołka ani witaminek poza kwasem foliowym i na prolaktynę. Nie nastawiam się na fasolkę. :tak:
 
Myniu ja za dobrze się nie znam na tym śluzie miałam niby taki wodnisty ale nie był rozciągliwy zbytnio może z 5mm to raczej nie płodny a teraz mam taki budyniowaty, tzn biały i niezbyt rozciągliwy, ale przyznam, że mierze go przeważnie po południu :sorry2:

Pianko chciałabym wierzyć, że fasolka będzie w tym cyklu tylko termometr źle pokazuje, tak się zastanawiałam czy nie zmierzyć drugim (pokazuje tylko jedne miejsce po przecinku) i nie sprawdzić, ale tak to łudzę się, że fasolka jest tylko termometr do dupy, a jak się okaże że termometr dobry to nadzieje prysną :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry