reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Ja też nie jestem "alkoholowa" ale tak jakos mnie dzisiaj naszło jak Mynia sie odezwała że na piwo idzie

ja ostatni raz piłam w Lipcu jak jeszcze nie wiedziałam że jestem w ciąży czyli pewnie wtedy jak zmajstrowaliśmy fasolkę
 
I ja alkoholowa nie jestem. Kiedyś jak koleżanka zostawiła u mnie piwo w lodówce to następny raz jak przyjechała po 5 miesiącach to się ze mnie śmiała, że to piwo jeszcze stoi :P Ja lubię się raczyc czasem martini z tonikiem, cytrynka i lodem... no w sumie to mogłabym to pić jak kompocik :) Ale ostatnio mam winko już miesiąc w lodówce i jeszcze nie otworzyłam, jakoś samej mi się nie chce... A wracając do piwa bananowego to jest pyszne :) Smakuje podobnie do naszego piwa (bo inne afrykańskie piwa są takie, że w ogóle można by było nie poznać, że to piwo :-)) tylko z posmakiem bananowym.
Margotka nie mów, że silne bo będą drążyć co Ci jest. Powiedz, że po prostu bierzesz leki (nie muszą być silne, żeby nie móc przy nich pić)
 
Jejku jak mnie łydki drą... zawsze mnie tak darły przed @ a teraz w okresie okołoowulacyjnym. Ale coś mi się zdaje, że i miesiąc temu chyba też tak darły w tym czasie:) Mam nowy objaw owulacji:)
 
reklama
Jak nie sexshopy to piwo ale tematy dziś tu górują :-D

Ja już w domku, padnięta jakoś dziwnie jestem, jutro też muszę iść do pracy (a myślałam, że sobie pośpię). Muszę się za sprzątanie wziąść, a lenia mam strasznego.
A jeśli o alkohole chodzi to ja bardzo martini różowe ze spritem lubię pić ;-) no i piwka ale tylko te smakowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry