Cześć dziewuszki, u mnie od rana net nie działał... zła byłam nieziemsko bo w niedziele bardzo dużo czasu zawsze spędzam z S na skype a tu taki psikus... no ale na szczęście "oddali" net
Różyczko witam serdecznie
Bzibzioczku kiedy ponownie badacie męża? Pewnie pisałaś ale ja, gapa, nie pamiętam...
Sihayko a ja znowu wczoraj robiłam te obłędne koperty ze szpinakiem

I koleżanka u mnie była i wszystkie wsunęłyśmy

Oprócz tego eksperymentowałam wczoraj z wegetariańskimi kotlecikami i odkryłam przepis na świetne kotleciki brokułowe... też poszły jak woda

A te kopertki To muszę Ci powiedzieć, że co weekend przygotowuję sobie farsz i co dwa dni piekę dwie sztuki i mam na dwa dni do pracy

zamiast kupowania jakichś świństewek w budce z bułami

U mnie też pochmurno ale nie pada póki co. W domku zimno więc siedzimy pod kołdrą i kocem razem z Fiśkiem i ja popijam gorącą czekoladę z nutką malinową (moje nowe odkrycie mokate, taka w saszetce) a on węszy noskiem w kierunku czekoladki i udaje najgrzeczniejszego kota na świecie... ale ja się nie dam nabrać tym razem

A z rzeczy praktycznych szukam w necie kanapy

już niedługo zagości w moim domu taki mebel - po 4 miesiącach na materacu nie mogę się doczekać, chociaż pewnie jeszcze co najmniej miesiąc poczekam... bo czas oczekiwania przeważnie do 6 tygodni
Laluś, Isis, Sihaya trzymam kciuki
