Mynia_82
Fanka BB :)
Jillka dopiero wróciłam z weselicha do domu i właśnie robię listę rzeczy do spakowania, pranie dopiero teraz robię... no ale do wtorkowego ranka powinno mi wyschnąć
Laluś ja z nadmorskich miejscowości kocham Kołobrzeg
Tylko Kołobrzeg
Chociaż jadąc od mojej strony nie jest on najbliżej a to też warto brać pod uwagę 
Agnieszko temperatura małej około 37,3 nie powinnaś się wg mnie martwić, to znaczy że organizm walczy a to bardzo dobrze. Gorzej mają bezgorączkowcy. Dopiero jak malutka będzie miała koło 37,8-38 to jest już niefajnie ale też daj jakiś syropek przeciwgorączkowy i będzie git. Zdrówka dla Dominisi
Domiczku dbaj o siebie
Sihaya, no sama nie wiem czy dobrze, że nie dostałaś tabletek... ale skoro powtórzenie badania już w następnym cyklu to nie tak źle...
Agacynda jak w szkole? Fajni ludzie na roku się trafili?
Ja na weselu bawiłam się zaskakująco dobrze. Panu młodemu składając życzenia powiedziałam, że jak będzie niedobry dla mojej Asi to mu nakopię i nawet koledzy mu nie pomogą (policjant
). Świadek był niesamowity, jeszcze na takim weselu nie byłam, żeby świadek w ciągu godziny robił 3 kursy po wszystkich stolikach i dolewał wódkę każdemu kto ma pusty kieliszek. I to co najbardziej mnie zawsze od wesel odstręcza - te zabawy które towarzysza oczepinom (wiem, że w różnych rejonach różnie się to nazywa ale u mnie właśnie tak). Wyjątkowo nie były to obleśne zabawy tylko takie sympatyczne
.
No a wyjazdu do mojego kochanego Stevenka tak się nie mogę doczekać, że oszaleję chyba.
Laluś ja z nadmorskich miejscowości kocham Kołobrzeg
Agnieszko temperatura małej około 37,3 nie powinnaś się wg mnie martwić, to znaczy że organizm walczy a to bardzo dobrze. Gorzej mają bezgorączkowcy. Dopiero jak malutka będzie miała koło 37,8-38 to jest już niefajnie ale też daj jakiś syropek przeciwgorączkowy i będzie git. Zdrówka dla Dominisi
Domiczku dbaj o siebie
Sihaya, no sama nie wiem czy dobrze, że nie dostałaś tabletek... ale skoro powtórzenie badania już w następnym cyklu to nie tak źle...
Agacynda jak w szkole? Fajni ludzie na roku się trafili?
Ja na weselu bawiłam się zaskakująco dobrze. Panu młodemu składając życzenia powiedziałam, że jak będzie niedobry dla mojej Asi to mu nakopię i nawet koledzy mu nie pomogą (policjant
). Świadek był niesamowity, jeszcze na takim weselu nie byłam, żeby świadek w ciągu godziny robił 3 kursy po wszystkich stolikach i dolewał wódkę każdemu kto ma pusty kieliszek. I to co najbardziej mnie zawsze od wesel odstręcza - te zabawy które towarzysza oczepinom (wiem, że w różnych rejonach różnie się to nazywa ale u mnie właśnie tak). Wyjątkowo nie były to obleśne zabawy tylko takie sympatyczneNo a wyjazdu do mojego kochanego Stevenka tak się nie mogę doczekać, że oszaleję chyba.
To tak powinno być? Zaznaczę, że gorączki nie mam i moje przeziębienie poszło w zapomnienie (zrymowało mi się
)
